Wstrząsające wspólzaleznosci polskich górników. Oszukiwanie czujników metanu to była standard

Wstrząsające wspólzaleznosci polskich górników. Oszukiwanie czujników metanu to była standard
27 lipca, 2020
Category: gospodarka

– Znałem głównego przodowego. Zamienił sobie zmianę, miał iść na rano, a poszedł od południa. Mówiliśmy samemu codziennie „cześć” – mówi nam pan Marcin pracujący w kopalni Stonava.

„Sztygar zamiecie to pod dywan”

– Każdego dnia narażane jest stosowane przez nas życie. Powiem panu, jak to wygląda. Kopie jedna poprawka, kopie druga, na 3 zmianie pojawia się metan. I jest polecenie od czasu dyspozytorów: zrób coś sposród tym. Jak i równiez czujnik metanu, który powinien być na górze, zmierza na dół, gdzie nie ma metanu. I mówi się: tym się udało, ów się udało, to jak i równiez wam się uda. Życie górników jest nieważne – mówi górnik.

– Możemy się poskarżyć tylko sztygarowi. A sztygar zamiecie to pod dywan. I tak wydaje sie byc na każdej kopalni: zamieść pod kobierzec, żeby nakopać – stwierdza pan Marcin. – W Czechach bynajmniej nie jest duzo bardziej bezpiecznie niż w polskich kopalniach, wszędzie jest tak samo, dzieki każdej kopalni liczą się tylko pieniądze. A jak nie nakopiesz swojej normy, to nie zaakceptowac dostaniesz pieniędzy. Takie mamy umowy – wyjaśnia.

Około jedna czwarta załogi czeskiej kopalni Stonava położonej blisko granicy to Polacy, zatrudniani przez zewnętrzne firmy.

– Od dwunastu lipca jestem na chorobowym, bo sprawdzono u moja osobe pylicę, czyli chorobę zawodową. W tej chwili jestem na wypowiedzeniu i staram się o rentę na przyszły dwanascie miesiecy – mówi nam Grzegorz Wierzbicki, pewien z górników, który przyjechał pod kopalnię, gdy usłyszał, co się wydarzyło. – Gdyby nie moja niemoc, to niewatpliwie byłbym wraz z nimi na dole, bo moja osoba byłem przodowym tych chłopaków. Chciałem ich zaprosić w pożegnanie wraz z okazji naszego odejścia na rentę – mówi.

– Kombajnista już odliczał dzionki do emerytury. Mówił mnie „Grzegorz, jak ty dzierzysz fajnie, że już nie zaakceptowac pracujesz. Moja osoba za pół roku dopiero kończę” – mówi Wierzbicki. – Kamil załatwił osobiscie przesunięcie z przodka az do ściany, poniewaz tam swietnie płacili. I okazało się, że też zginął – dodaje.

Czytaj też: Polscy górnicy wciąż będą przyjeżdżać do Czech. „Ryzyko śmierci wydaje sie byc wkalkulowane”

Czujniki, które nie mogły nic poczuć

a mianowicie Patryk miał 29 lat, w tym roku został ojcem. To jego tata przerwał konferencję prasową jak i równiez mówił na temat sytuacji, która miała miejsce na naszej zmianie. Mieliśmy chodnik, na którym było bardzo dużo metanu. A jak wybije metan, to trzeba wstrzymać roboty. Zatem niektórzy zasłaniali czujniki a mianowicie ujawnia.

a mianowicie Była taka sytuacja, że na modyfikacji widzę, że Patryk wychodzi. Więc pytam się go, gdzie zmierza. A mezczyzna, że sztygar, który też został w tym miejscu na dole, kazał mu zasłonić czujnik. Zas on przy zasłoniętym czujniku nie będzie pracował – opowiada Grzegorz Wierzbicki. – Poszedłem sluzace do sztygara jak i równiez pytam się, co on robi. Mówię: „Przecież twoja osoba masz dbać o stosowane przez nas bezpieczeństwo, natomiast ja się czuję zagrożony”.

– Zasłonięcie czujnika to jest jak siedzieć w beczce prochu i bawić się zapałkami. Średnia gra. Człowiek na temat zdrowych zmysłach nie może do tego dopuścić – mówi górnik. a mianowicie Nie wiem, tak jak nazwać a mianowicie dodaje. – Był taki okres, że 3 tysiące to była maksymalna pensja. A zbytnio tyle nie ma co narażać życia – stwierdza.

– Ja pracowałem po polskiej kopalni i muszę przyznać, że czeskie są bezpieczniejsze. Są czujniki stacjonarne, elektroniczne.

a mianowicie Koledzy dzwonili z innych zmian, bowiem ja chodzę na rankiem, rano wydaje sie byc tylko przygotowywanie ściany, natomiast kopie się na późniejszych zmianach. Kolega zauważył, że niektórzy olewają zasady BHP i plentują czujniki, innymi slowy zakrywają, żeby była premia, żeby było wydobycie, żeby były metry. Jeszcze wczoraj tak się działo a mianowicie mówi górnik.

Ujrzyj także: Premier Czech potrzebuje, by poszkodowani polscy i czescy górnicy dostali takie same odszkodowania

„Na własne oczy widział, że takie rzeczy się dzieją”

– Rozmawiałem z kolegą i mnie mówił, że na własne oczy widział, że tego typu rzeczy się dzieją. Nie wiem, ile w ponizszym jest prawdziwosci – mówi w kolei pan Tomasz, górnik z Cieszyna, który pracował w porannej modyfikacji, kilka godzinek przed incydentem.

a mianowicie Pracowałem przy różnych kopalniach w Czechach, między odmiennymi w matanowej kopalni Paskov, która jest już w likwidacji. Zdarzały się tego typu praktyki, że puszczało się świeże powietrze, żeby oszukać metanomierz, żeby było wydobycie. Wtedy zero się nie zaakceptowac stało, jednak teraz się stało – stwierdza.

Górnik zaznacza, że są sytuacje, że „czujniki metanu nie pomogą, jak kombajn dokopie się do szczeliny wypełnionej metanem”. – ów ściana była bardzo metanowa – mierzy.

– Wszystkich znałem, dojeżdżali wraz z Śląska, z Jastrzębia, sposród Cieszyna. W Czechach są na pewno lepsze pieniądze niż u nas. Na terytorium polski pod firmą zarabia się 2 tysiące, a w tym miejscu 6 tysięcy – mówi pan Tomasz.

Krzysztof Janoś, współpraca Jacek Bereźnicki