TK: dok ustawy ABW w konflikcie z konstytucją

27 lipca, 2020
Category: odmienne

*Sprzeczny z konstytucją może być zapis ustawy o Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego o zwalczaniu przestępstw „godzących w podstawy ekonomiczne państwa”, gdyż nie zaakceptowac precyzuje on, o które to konkretne czyny chodzi a mianowicie uznał Trybunał Konstytucyjny. *

Na temat takiej sygnalizacji TK poinformowała na swoich stronach netowych Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Postanowienie nie jawi sie byc wyrokiem, jednak tylko stanowiskiem TK, przy którym sędziowie zwracają uwagę właściwym organom stanowiącym upowaznienie na uchybienia w danej regulacji prawnej. Stanowisko TK nie jest wiążące dla adresata sygnalizacji.

Pięcioosobowy skład TK wydał kolejny listopada tzw. postanowienie sygnalizacyjne w sprawie przepisów regulujących uzywanie podsłuchów przez ABW przy tego gatunkach przestępstw. Trybunał sugeruje Sejmowi podjęcie zadan nad doprecyzowaniem zapisu ustawy z 2002 r., który stanowi, iż do zadań ABW należy rozpoznawanie, wykrywanie i zapobieganie przestępstwom „godzącym w podstawy ekonomiczne państwa”. Zdaniem TK zapis tenze „narusza wzorce demokratycznego państwa prawnego, wynikające z konstytucji i orzecznictwa TK”.

TK przypomina, że ABW przy realizacji swoich zadań może – kiedy inne środki okazały się bezskuteczne – zwrócić się do sądu, za zgodą Prokuratora Generalnego, o zarządzenie w danej sprawie tzw. kontroli operacyjnej, czyli np. podsłuchu telefonicznego lub tajnego podglądu. TK podkreśla, że zgadzając się na to, sąd powinien wskazać „konkretny rodzaj przestępstwa określonego w ustawie karnej, którego ma dotyczyć kontrola operacyjna”. Nie jest to jednak możliwe wobec czynów „godzących w podstawy ekonomiczne państwa”, gdyż określenie to – jakim sposobem uznał Trybunał – „uniemożliwia identyfikację typów przestępstw określonych przez ustawę karną”.

W rezultacie powoduje to uchybienie zapisom ustawy o prawie ABW do podsłuchów, bo bóg wie, w związku z którym przestępstwem opisanym w kodeksie karnym sąd zarządza „kontrolę operacyjną”.

TK podkreśla, że uzyskane przy ten sposób przez ABW dowody, przekazane prokuraturze z wnioskiem o wszczęcie śledztwa, „mogą dotyczyć nieokreślonych przez ustawę karną typów przestępstw, lecz niedookreślonych +przestępstw godzących w istoty ekonomiczne państwa+”.

Sygnalizując Sejmowi potrzebę robót legislacyjnych, zamyslem usunięcia wskazanych uchybień, TK podkreślił, że ustawa o policji wraz z 1990 r. wylicza owe typy przestępstw opisanych przy kodeksie karnym, w których zwalczaniu policja może występować do sądu o zgodę na „kontrolę operacyjną”.

Po 2007 r. Sąd Najwyższy uznał, że z ustawy o policji wynika, że podsłuchy mogą być dowodami w postępowaniu karnym wylacznie wobec ściśle określonego wykazu najgroźniejszych przestępstw. Na tej podstawie Janusz Kaczmarek (szef MSWiA przy rządzie PiS) zarzucał służbom bezprawny podsłuch jego jak i równiez m. in. b. szefa policji Konrada Kornatowskiego przy aferze gruntowej” w 2007 r. Powoływał się dzieki fakt, że w tym wykazu przestępstw przy ustawie na temat policji nie ma fałszywych zeznań i utrudniania śledztwa (a takie zarzuty postawiono mu w umorzonym potem śledztwie ws. domniemanego przecieku po „aferze gruntowej”). Kaczmarek dodawał, że właśnie brakiem tychze przestępstw przy katalogu ustawy o policji sąd uzasadnił uznanie za bezzasadne jego zatrzymania poprzez ABW w sierpniu dwa tysiace siedem r.

ABW replikowała, że może zajmować się każdym przestępstwem, które godzi w bezpieczeństwo państwa – zas taka sytuacja „ma miejsce w przypadku podejrzenia utrudnienia śledztwa i składania fałszywych zeznań przez ogromnych funkcjonariuszy państwa i odmienne osoby publiczne”.

Co pewny czas odżywa publiczna dysputa o podsłuchach, tajnej obserwacji, podglądzie, inspekcji korespondencji a mianowicie które dziś może stosować dziewięć służb specjalnych. Prasa często donosi o możliwych nieprawidłowościach. Dziś tajne są nawet tylko statystyki ludzi działań. Zaostrzenie kryteriów pozwalających na wydanie przez sąd zgody w podsłuch; dostęp sądu do materiałów, które mają to uzasadniać; jawna liczba podsłuchów – takich zmian chce rząd. Ponad projektem operuje już parlament.

Łukasz Starzewski (PAP)

sta/ mag/