Sąd: antysemityzm Kobylańskiego – bezsporny

Sąd: antysemityzm Kobylańskiego – bezsporny
27 lipca, 2020
Category: inne

# dochodzi wypowiedź R. Sikorskiego sposród Twittera #

dwudziestu siedmiu. 03. Stolica polski (PAP) a mianowicie Proces oczywiscie wykazał antysemickie poglądy Jana Kobylańskiego, wzgledem czego określenie go poprzez Radosława Sikorskiego „antysemitą jak i równiez typem spod ciemnej gwiazdy” może być określane jak łagodne a mianowicie tak sąd uzasadnił oddalenie pozwu biznesmena wobec szefa MSZ.

We wtorek Sąd Okręgowy w Warszawie orzekł, że Sikorski nie zamierza przepraszać Kobylańskiego w srodowiskach ani wpłacać 20 tys. zł zadośćuczynienia na zamiar społeczny – jak chciał 88-letni Kobylański, założyciel i szef Starego kontynentu Stowarzyszeń i Organizacji Rodzimych w Ameryce lacinskiej Łacińskiej (USOPAŁ).

Mocą osadu Kobylański posiada też zwrócić Sikorskiemu dwa, 4 tys. zł kosztów procesu. Osad jest nieprawomocny; adwokat powoda (nie było go przy sądzie) może złożyć apelację.

Proces dotyczył sformułowań Sikorskiego z jego wywiadu-rzeki pt. „Strefa zdekomunizowana”, w której szef MSZ podkreślał też, że pionek śledczy IPN rozważał postawienie Kobylańskiemu zarzutu o szmalcownictwo w czasie II wojny światowej. Sikorski mówił także, że dopiero szef MSZ „Władysław Bartoszewski miał +dość jaj+, żeby go (Kobylańskiego – PAP) odwołać z funkcji konsula honorowego w Urugwaju”.

Sąd uznał, że nie zaakceptowac doszło sluzace do naruszenia dóbr osobistych powoda. W ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Bożena Chłopecka powiedziała, że określenie powoda poprzez Sikorskiego było wprawdzie pejoratywne, ale dopuszczalne wobec godzenia przez Kobylańskiego w reguly prawa.

Sędzia cytowała antysemickie wypowiedzi Kobylańskiego (m. in. z Radia Maryja) w ten sposób, że „w Polsce muszą rządzić Polacy”; „80 proc. MSZ to Żydzi”, „niech Bartoszewski będzie ministrem w Izraelu”. Sędzia powiedziała, że to „mowa nienawiści”, która przekracza granice dozwolonej krytyki. Według sądu Sikorski miał nie tylko upowaznienie, ale i obowiązek jako urzędnik państwowy niedobrze oceniać tego typu wypowiedzi powoda.

Sąd uznał też, że Sikorski miał prawo mówić o podejrzeniach IPN co do domniemanego szmalcownictwa Kobylańskiego, bo szef MSZ nie oceniał ich zasadności.

„Antysemityzm wydaje sie byc jak gangrena; pozostawiony bez reakcji zatruwa życie społeczne” – powiedział dziennikarzom adwokat Sikorskiego mec. Łukasz Rędziniak. Dodał, że jest bardzo zadowolony z wyroku. Podkreślił, że sąd cytował materiały dostarczone przez stronę pozwaną. Sympatycy Kobylańskiego po wyroku wyrażali antysemickie uwagi wobec dziennikarzy.

Odnosząc się az do wyroku, Sikorski na serwisie społecznościowym Twitter napisał: „Są jeszcze sądy w Warszawie. Bezposrednio: Jan Kobylański to antysemita i typ spod ciemnej gwiazdy”.

Przy trwającym od momentu 2010 r. procesie pełnomocnik Kobylańskiego mec. Zbigniew Cichoń mówił wcześniej, że Sikorski z racji pełnionej funkcji winien być „księciem dyplomacji”, jednakze jego wypowiedzi nie przystoją nikomu”, natomiast tym bardziej dyplomacie. Adwokaci Sikorskiego, wnosząc na temat oddalenie pozwu, podkreślali, że potwierdzeniem słów ministra są zarówno zeznania świadków, jak i równiez wypowiedzi danego Kobylańskiego.

Kobylański to milioner, m. in. sponsor Radia Maryja, b. konsul honorowy RP przy Urugwaju (odwołany w 2000 r. za posrednictwem Bartoszewskiego). Duzo razy pisano o jego antysemickich wypowiedziach i podejrzeniach IPN, że mógł wydawać za pieniądze Żydów Niemcom (w 2007 r. IPN umorzył śledztwo w naszej sprawie wraz z powodów formalnych). Według „GW” rola Kobylańskiego w niemieckich obozach koncentracyjnych mogła nie być bezdyskusyjna, co miało być głównym powodem swoim wyjazdu az do Ameryki Płd. Kobylański przekonuje, że ów informacje są nieprawdziwe i obliczone na skompromitowanie jego.

W grudniu 2011 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa umorzył a mianowicie z powodu przedawnienia – przebieg karny ekipy dyplomatów jak i równiez dziennikarzy, których Kobylański oskarżył o zniesławienie. Czując się dotknięty opisami w „GW”, „Rzeczpospolitej”, „Newsweeku” i „Polityce” z lat 2004-2005, skierował on prywatny akt oskarżenia wobec szefów tych mediów oraz katalogów dziennikarzy, a także b. ambasadorów przy Urugwaju: Jarosława Gugały i Ryszarda Schnepfa. Kobylański chciał, by każdy z oskarżonych wpłacił stu tys. zł na cel charytatywny.

W danym etapie, który trwał od marca 2009 r., podsądni nie przyznawali się do zarzutu, za który groziło az do roku więzienia. Przywoływali w swą obronę m. in. słowa Kobylańskiego, np. że „jedna trzecia polskich biskupów to Żydzi”; „Żydzi zawsze będą nienawidzić Polaków”, bo mają „parszywe geny”. (PAP)

sta/ pru/ bk/

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy