Reforma naszych uczelni wzbudza kontrowersje przy środowisku akademickim

27 lipca, 2020
Category: rózne

Reforma polskich akademii – wlaczona w nowelizacjach ustaw uchwalonych przez Sejm – wzbudza kontrowersje środowiska akademickiego. Reformę popierają rektorzy wraz z częścią uczonych, zas sprzeciwiają się jej akademickie zw. zawodowe i część naukowców z PAN. Studenci są podzieleni.

W piątek Sejm uchwalił nowelizacje ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym a takze ustawy o stopniach prawdziwych i tytule naukowym. Zakładają one m. in. likwidację centralnej ewidencje kierunków studiów i poszerzenie autonomii uczelni w kształtowaniu oferty dydaktycznej, ograniczenie wieloetatowości nauczycieli akademickich, uproszczenie procedury habilitacyjnej, opłaty za drugi kierunek studiów, wyłanianie najlepszych jednostek naukowych, jako tak zwanym. Krajowych Naukowych Ośrodków Wiodących i lepsze ich finansowanie. W ustawach zmieniono uklad finansowania uczelni: najwięcej pieniędzy mają dostawać najlepsi, a środki dzieki badania przy większym poziomie będą przyznawane jako granty zwycięzcom konkursów na najistotniejsze projekty. Swieze przepisy mają wejść przy życie 1-wsza października 2011 r.

„Ta reforma nie zaakceptowac zmienia całego systemu szkolnictwa w Polsce, jednak wprowadza czesci, które są dla uczelni korzystne. Wśród nich wymienić można wzrost autonomii uczelni w sprawie programów kształcenia, wzmocnienie roli rektora, ograniczenie wieloetatowości, a także ułatwienie ścieżki kariery naukowej przy jednoczesnym zachowaniu szlachetnej jakości prac badawczych. To są kwestii bardzo drogocenne, które można wykorzystać do prorozwojowej strategii kadrowej” a mianowicie powiedziała PAP w piątek przewodnicząca Narady Rektorów Akademickich Szkół Rodzimych, rektor Uniwersytetu Warszawskiego, prof. Katarzyna Chałasińska-Macukow.

Jak podkreśliła, w dysputy nad założeniami reformy, a także przy pracach sejmowej komisji edukacji, środowisko rektorów reprezentowane poprzez KRASP brało czynny udział, co w rezultacie dało prawo korzystniejsze od czasu pierwotnie postulowanych przez rząd. „Korzystniejsze, bo łatwiej będzie zarządzać uczelnią. To wydaje sie ta najważniejsza korzyść. ów nowelizacje są bardzo konieczne i generalnie rzecz biorąc pozytywne na rzecz szkolnictwa wyższego” – dodała rektor.

Innego zdania wydaje sie przewodniczący Rodowitej Sekcji Nauki NSZZ „Solidarność” Edward Maluch. „Niedobre wydaje sie odebranie pewnych praw pracowników. Chodzi m. in. o sprawę rotacji adiunktów, która jest rozwiązana w sposób konfliktogenny, bowiem pozwala na dwojaką interpretację ustawy. Z całą pewnością ustawa narusza swobody akademickie. Umożliwia np. zwolnienie pracowników mianowanych po jednokrotnej ocenie negatywnej, a trzeba wiedzieć, że zgodnie z tą ustawą w długiej mozliwosci czasowej będzie to dotyczyć elity akademickiej” – powiedział Malec.

Podkreślił także, że w ustawie zabrakło zapisu gwarantującego rozwój nakładów w szkolnictwo wyższe. Jego zdaniem, klopot wieloetatowości na polskich akademiach ma swoje źródło w ponizszym, że naukowcy zbyt mało zarabiają dzieki jednym etacie.

Zgodnie z ustawą, naukowiec, który będzie chciał podjąć drugie zatrudnienie (trzeci etat będzie zabroniony) albo prowadzić działalność gospodarczą, będzie musiał uzyskać zgodę rektora lub naczelnika jednostki edukacyjnej. Według związkowców, najlepszym rodzajem wyeliminowania wieloetatowości na akademiach będzie zwiększenie wynagrodzeń gwoli pracowników naukowo-dydaktycznych.

Z nakazami nowel nie zaakceptowac zgodziła się także część badaczy Polskiej Akademii Nauk, m. in. z Rady Naukowej Instytutu Studiów Politycznych PAN. „Ustawy (… ) zawierają wiele regulacji, które zwiększą skalę rozmaitych zjawisk negatywnych, zamiast je ograniczać. Burzą one dotychczasowy porządek instytucjonalny, w zamian naprawiać istniejący” – uznali naukowcy Porady, którzy po tej kwestii na początku stycznia napisali list do premiera Donalda Tuska.

Po rozmowie z PAP dr hab. Michał Kokowski wraz z Instytutu Opowiesci Nauki PAN wyjaśnił, że niekorzystne zmiany dotyczą m. in. metod przyznawania tytułu profesora. Według niego, dyskryminują one nauczania humanistyczne. Chodzi o to, że zeby móc ubiegać się na temat tytuł profesora, trzeba wcześniej kierować kilkoma pracami badawczymi, finansowanymi wraz z grantów. „Tymczasem np. przy naszej specjalności – historii nauki – nie ma grantów. Musimy ubiegać się na temat granty po tych samych konkursach, przy których startują wszyscy historycy – np. badający historię polityczną czy gospodarczą. Nielatwo jest uzyskać grant, a co dopiero przedtem kierować” – podkreślił.

Poza tym naukowcy chcą też nowelizacji obowiązującej ustawy o MEZCZYZNA. „To krzywdzące, że w PAN nie obowiązują minimalne wynagrodzenia i reguły płacowe funkcjonujące w uczelniach. Instytuty PAN to wiodące jednostki naukowe w naszym kraju. 90 proc. z tych propozycji ma kategorię pierwszą przy ocenie ministerstwa, a dochody profesorów przy instytutach nierzadko wynoszą tak wiele, co pensja adiunkta albo nawet asystenta na uczelni” – powiedział Kokowski.

Według prof. Macieja Żylicza z Fundacji dla Nauki Krajowej, reforma uczelni idzie po dobrym nurcie, ale w pewnych etapach się zatrzymała, co oznacza, że w przyszłości – jego zdaniem – powinno sie będzie ją znów nowelizować. „Plusem nowel jest to, że dobre akademie będą mogły same ustalać programy dydaktyczne, same będą mogły też decydować o kierunkach studiów. Ponadto ustawa wprowadza jak dwa czasy ocenę nauczycieli akademickich: dydaktyczną, merytoryczną, naukową. Większość osób będzie zatrudniana na kontraktach, a tylko profesorowie tytularni będą nominowani. Kontrakty likwidują wieloetatowość – zatrudnienie będzie tylko dzieki jednym etacie, a dodatkowo za zgodą rektora dzieki drugim” a mianowicie wymieniał Żylicz.

Krytykowane poprzez innych przyśpieszenie robienia habilitacji i rózne jej ocenianie – wedlug prof. Żylicza – to kroki po dobrym kierunku. „Otwieranie korporacji profesorskich dzieki osoby wspaniale uzyskujące samodzielność naukową w zewnątrz panstwa i mogą zostać profesorami bez habilitacji to krok w dobrą stronę” – przekonywał.

Zbytnio mankamenty ustaw prof. Żylicz wymienił m. in. to, że nie wymuszają mobilności kadry naukowej. „Można ciagle zrobić pracę magisterską, doktorat, habilitację, profesurę na tej samej uczelni. Wciaz pieniądze w dydaktykę będą dzielone według algorytmu. Wzór nie uwzględnia jakości nauczania, w liczniku jest liczba studentów, stąd wiadomo, że uczelnia powinien mieć pierwotnego dużo. To błąd systemowy” – podkreślił.

Reformę szkolnictwa wyższego poparła także Krajowa Reprezentacja Doktorantów. Wśród pomyslnych zmian doktoranci wymieniają powazny wzrost wysokości stypendiów na rzecz 30 proc. najlepszych doktorantów danej uczelni. „Ta ustawa to gwoli +młodych+ duża szansa na lepszy rozwój, szybszą karierę akademicką, a także dzieki podniesienie jakości prac doktorskich. Wśród duzej liczby zmian wskazane jest podkreślić solidniejsze dostosowanie ukladu finansowania i pomocy socjalnej dla doktorantów. Stypendium doktoranckie nie będzie już wliczane, jak większość innych stypendiów, do zysku liczonego przy przydzielaniu wsparcia materialnej. Istotnym novum będzie dotacja projakościowa do stypendiów dla 30 proc. najznamienitszych doktorantów danej uczelni” a mianowicie poinformowała PAP przewodnicząca Rodzimej Reprezentacji Doktorantów, Kinga Kurowska.

Jak podała, obecnie stypendium doktoranta siega średnio ok. 1, dwóch tys. zł (minimalne siega 1044 zł), a po uwzględnieniu dodatku projakościowego wzrośnie średnio o 800 zł, co faktycznie da najwazniejszym doktorantom stypendia w wysokości ok. 2 tys. zł.

„Jedną wraz z najbardziej palących spraw wciąż pozostaje jednak brak zniżek na przejazdy PKP na rzecz doktorantów. To temat tym bardziej istotny, że ze zniżek mogą korzystać nauczyciele akademiccy, a także studenci. Tobie ostatni uzyskali ostatnio nawet ich zwiększenie z 37 do 51 proc. ” – powiedziała Kurowska.

Nowelizacje dot. szkolnictwa wyższego cieszy się także poparciem Parlamentu Studentów RP, będącym ogólnokrajowym przedstawicielstwem wszelkich samorządów studenckich w Polsce. „Ta nowelizacja jest zdecydowanie prostudencka” – powiedziała PAP przewodnicząca tej strukturze Dominika Kita. W do niej ocenie, rządowa nowela podejmuje wysiłek reformy kształcenia w naszym kraju w kształcie, który od wielu lat jest aktualny na zachodzie Europy. Zwróciła uwagę m. in. w poprawę systemu pomocy materialnej dla studentów oraz upodmiotowienie studenta zaleznie z uczelnią, poprzez zapoczatkowanie umów cywilno-prawnych, które po wejściu przepisów w życie będą studenci mogli zawierać z uczelniami.

Parlament Studentów RP nie zaakceptowac sprzeciwia się także naniesieniu odpłatności zbyt drugi kierunek studiów. Zgodnie z nowelizacją bezpłatnie studiować dzieki więcej niż jednym nurcie będą mogli tylko najwazniejsi studenci. Według ustawy, będą to tobie, którzy spełnią kryteria pozwalające na zdobycie stypendium rektora. Zdaniem resortu stworzy to szansę na rzecz tych kandydatów na szkola glówna, którzy jedynie nieznacznie słabiej wypadli dzieki egzaminie maturalnym.

„Parlament Studentów RP nie ma moralnego prawa rozsądzać, który student wydaje sie byc ważniejszy, czy ten który studiuje nieograniczoną liczbę bezpłatnych kierunków, lub jego wspólpracownik, który dziś za szkola glówna płaci, ponieważ zabrakło na rzecz niego miejsca w publicznej uczelni. Totez nie sprzeciwiamy się zredukowaniu możliwości bezpłatnego studiowania sluzace do dwóch kierunków. Przy założeniu, że pula bezpłatnych pomieszczen zostanie ów sama, dostępność do bezpłatnego studiowania rzeczywiście się zwiększy” – uznała Kita.

Z innych powodów z reformą nie zgadza się aczkolwiek grupa studentów z uczelni niepublicznych. Po liście az do premiera Donalda Tuska studenci napisali, że domagają się dofinansowania studiów stacjonarnych. „W uczelniach niepublicznych kształci się zwykle kilka razy więcej młodzieży z biednych środowisk. My i nasi opiekunowie musimy płacić podwójnie tj. płacimy czesne za siebie, a poprzez płacone podatki, płacimy czesne za studentów uczelni publicznych, często znacznie lepiej sytuowanych od nas” – argumentują studenci. Zbiórka do premiera poparły m. in. samorządy studenckie Collegium Civitas na warszawskim rynku, Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie i Wyższej Szkoły Europejskiej im. ks. Józefa Tischnera.

Nowelizacje ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym oraz ustawy o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki będą teraz procedowane w Senacie.

Norbert Nowotnik (PAP)

nno/ dsr/ ls/

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy