Policjanci oskarżeni w danym etapie ws. strzelaniny odmówili potyczki z poszkodowanym

27 lipca, 2020
Category: odmienne

(dochodzą inf. na temat zeznaniach policjantów i opinie biegłego)

8. 5. Poznań (PAP) – Policjanci oskarżeni co do strzelaniny przy Poznaniu, przy której zginął 19-latek, nie zgodzili się na przeprowadzenie konfrontacji wraz z poszkodowanym w zdarzeniu Dawidem Lisem. Drugi proces policjantów trwa poprzednio poznańskim sądem.

Konfrontacja miała na zamiarze wyjaśnienia sprzeczności. Oskarżeni odkryli jednak po czwartek poprzednio sądem, że nie będą w pani a uczestniczyli, korzystając z prawy do odmowy wyjaśnień.

Nastepnie według biegłego psychiatry, Lis w momencie zdarzenia miał „zaburzone spostrzeganie”. Składając zeznania miał, według biegłego, uzupełniać swoją wiedzę informacjami zasłyszanymi.

W 2004 roku w trakcie akcji zatrzymania samochodu policjanci śmiertelnie postrzelili 19-letniego kierowcę i ranili pasażera. W czwartek podtrzymali wyjaśnienia, które wcześniej złożyli. Z odczytanych przez sędziego zeznań funkcjonariuszy wynikało, że na miejscu zdarzenia okazali oni kierowcy zatrzymanego auta policyjne odznaki jak i równiez zaczęli strzelać w momencie, wówczas gdy samochód próbował ich przejechać.

W czwartek w procesie zeznawał też Dawid Lis. Jakim sposobem twierdził, w trakcie zdarzenia miał wrażenie, że wraz z kolegą prowadzącym samochód są ofiarami napadu, twierdził też, że w trakcie ucieczki nie było możliwości, zeby jakakolwiek wraz z osób zatrzymujących auto mogła być przejechana.

„Kiedy zatrzymaliśmy się przed skrzyżowaniem na światłach (… ) z samochodu stojącego przed nasza firma wysiadło dwóch mężczyzn sposród bronią wycelowaną w nasza firme. Jeden z nich powiedział +wysiadać wraz z samochodu+. Moja osoba powiedziałem do Łukasza +uciekaj+. Nie wiedziałem, że to są policjanci, myślałem, że to jest napad” – powiedział Lis.

„Nie słyszałem żadnych okrzyków, które wskazywałyby na to, że są to policjanci. Nie przypominam osobiscie, żebym widział odznaki wiszące na ich szyjach, bądź trzymane przy rękach” – dodał.

Przesłuchanie odbyło się w obecności biegłych wraz z dziedziny psychiatrii i psychologii, którzy posiadali ocenić zdolność postrzegania przez niego zdarzeń i odtwarzania spostrzeżeń, oraz wpływ okoliczności zdarzenia i przyjmowanych leków na tę zdolność.

Biegły psychiatra stwierdził, że nastepne zeznania Lisa składane podczas śledztwa jak i równiez przed sądem są niespójne, zmienne, pojawiają się po nich niekonsekwencje. Poszczególne urywki jego zeznań różniły się.

„Świadek często mówił, że coś mu się wydaje, że nie zaakceptowac pamięta, że chyba coś miało polozenie. Można jednoznacznie stwierdzić, że pod wpływem silnych emocji i formy upojenia alkoholowego doszło sluzace do zawężenia świadomości w tym zakresie. Swoim spostrzeganie było wyraźnie zaburzone” – powiedział biegły.

„Wygląda na to, że pojawiły się luki pamięciowe, które świadek stara się zapełnić wiadomosciami zasłyszanymi od momentu osób trzecich i wraz z mediów” – dodał.

Tok w naszej sprawie jest się na raz drugi. W pierwotnym sąd uniewinnił policjantów. Osad zaskarżyła zielonogórska prokuratura, która prowadziła postępowanie oraz pełnomocnicy pokrzywdzonych. Poznański Sąd Apelacyjny uchylił przy listopadzie ub. roku wyrok uniewinniający funkcjonariuszy. Sąd zwrócił uwagę metrów. in. na liczne niewyjaśnione wątpliwości.

Prokuratura zarzuca policjantom niedopełnienie obowiązków i naruszenie uprawnień, zbytnio co grozi kara od 2 do 12 lat pozbawienia wolności.

Według oskarżenia, policjanci po niedokładnej obserwacji poszukiwanego przestępcy, godząc w bezpieczeństwo ruchu drogowego, bez oznakowania, narazili tezyzna fizyczna i życie jadących pojazdem pokrzywdzonych jak i równiez przypadkowych świadków.

Do strzelaniny doszło w ciagu nocy 29 04 2004 r. Policjanci potrzebowali zatrzymać jak i równiez wylegitymować kierowcę samochodu modele rover. Podejrzewali, że jedzie nim groźny, poszukiwany przez nich przestępca. Kiedy kierowca samochodu nie chciał się zatrzymać, funkcjonariusze oddali w stronę samochody 39 strzałów. Kierowca rovera zginął u nas, a pasażer został ciężko ranny. Okazało się, że autem jechały przypadkowe osoby.

Dawid Lis – ranny w tej strzelaninie a mianowicie otrzymał prawomocnym wyrokiem sądu 900 tys. zł zabezpieczenia i comiesięczną rentę w wysokości dwóch tys. złotych. (PAP)

rpo/ wkr/ mag/

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy