Partia Kobiet krytycznie na temat budżecie na 2011 rok

27 lipca, 2020
Category: odmienne

Szefowa Partii Dziewczyn Iwona Piątek oceniła w piątek, że cięcia po budżecie na 2011 r. spowodują zredukowanie liczby dożywianych dzieci jak i równiez obniżą środki na twórcze przeciwdziałanie bezrobocia w Polsce.

Piątek powiedziała na konferencji prasowej, że jest zbulwersowana cięciami po projekcie budżetu na rok kalendarzowy 2011, które – jej zdaniem – spowodują zmniejszenie liczby dożywianych dzieci.

„Pula pieniędzy na ten cel nie uległa zmianie, jednak nie podniesiono progu możliwości przyznawania tejze pomocy od czasu 2004 r.. Jeżeli próg zostanie przekroczony, chociaż o złotówkę np. przez premię kwartalną, najmlodszych nie dostaną darmowego posiłku. Płace też nieznacznie wzrosły. To wszystko sprawia wypadanie dzieci z programu dożywiania, chociaż ich rodzice są biedni” – dodała.

Jak powiedziała Katarzyna Kądziela (Partia Kobiet) uchwalenie pomyslu ustawy budżetowej uderzy także w bezrobotnych. Jej wedlug przyjęcie ustawy spowoduje zmniejszenie funduszy w szkolenia gwoli bezrobotnych, prace interwencyjne oraz na staże dla młodych osób. „Staż wspiera absolwentów, dzięki z jakiego powodu mogą te banki nabyć jakieś doświadczenie, co jest fundamentalnym kryterium obok zatrudnieniu” a mianowicie dodała.

Szefowa PK poinformowała na piątkowej konferencji prasowej, że w początku grudnia wysłała list do wszystkich klubów parlamentarnych z prośbą o zebranie, na którym przedstawiłaby stanowisko partii dotyczące projektu budżetu. „Spotkaliśmy się z przedstawicielami SLD, SdPl, PSL. Konwersacji m. in. z przewodniczącym SLD Grzegorz Napieralskim jak i równiez Markiem Borowskim z SdPl były bardzo owocne jak i równiez postanowiliśmy w dalszym ciagu współpracować” – zaznaczyła.

Według Piątek „skandalicznym” było postepowanie przewodniczącego klubu PO Tomasza Tomczykiewicza, który odmówił spotkania z nią. Jak dodała jego sekretariat oświadczył, że przewodniczący nie ma czasu i nie widzi potrzeby gadki w sprawie budżetu.

Wiceszefowa PO Małgorzata Kidawa-Błońska powiedziała PAP, że Tomasz Tomczykiewicz nie mógł znaleźć czasu dla przedstawicieli Partii Kobiet z powodu „obłożonych dni w Sejmie”. „Rozumiem, że Tomczykiewicz nie zaakceptowac miał czasu. Moim zdaniem najzwyczajniej w swiecie trzeba na tego rodzaju spotkanie dłużej poczekać” a mianowicie dodała.

Przy ocenie Piątek nieodpowiedzialnie zachował się także przewodniczący lokalu PSL Stanisław Żelichowski, który – jakim sposobem relacjonowała – stwierdził, że PSL wydaje sie byc partią koalicyjną i wiec musi podtrzymywać rządowe rozwiązania budżetowe.

Żelichowski powiedział PAP: „Jeżeli przychodzi do mnie partia, która chce, żebyśmy rozwalili budżet, to uważam takie działania za nieodpowiedzialne. Nie jesteśmy do tego, żeby handlować budżetem. Nie wiem także, dlaczego miałbym rozmawiać akurat z Partią Kobiet dzieki ten rzecz, przecież jesteśmy konkurentami politycznymi” – dodał.

Jak zaznaczyła Piątek, przedstawiciele PiS a takze PJN pomimo wcześniejszych deklaracji nie znaleźli czasu w rozmowę z przedstawicielami Partii Kobiet.

Przy piątek wedlug godz. 15 rozpoczną się głosowania morzem projektem ustawy budżetowej w 2011 rok kalendarzowy. W innym czytaniu posłowie złożyli około stu korekt do budżetu. (PAP)

pż/ par/ gma/

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy