Palestyna: Jak zarobić na pokoju

Palestyna: Jak zarobić na pokoju
27 lipca, 2020
Category: inne

W Palestynie pieniądze a takze dobre chęci* rozdzielaszacunkowo 1700 organizacji pozarządowych. Pokojowy interes stał się ważną gałęzią gospodarki, lecz też potencjałem dla konfliktów, pisze Elisabeth Weydt, reporterka „Die Zeit”.*

„Bez dwóch zdań: gdyby spór bliskowschodni zażegnano z poranka na dzień, wielu ludzi zostałoby bez pracy”. Natasha Arouri śmieje się z paradoksu, że przy Zachodniej Jordanii i w Strefie Gazy tak wielu aktywistów pokojowych samodzielnie organizuje samemu miejsce pracy.

Ona osobiscie nie niepokoi się już o przyszłość swojej pracy. 23-letnia Palestynka założyła niedawno wraz z grupą studentów przy Ramallah własną organizację pozarządową: Peace and Freedom Forum internetowym. Zdeklarowanym obiektem organizacji jest przedstawienie „palestyńskiej sprawy” refleksji publicznej.

Izraelczycy myślą 50 czasów do przodu

Dla Natashy palestyńska kwestia to glównie liczby. Tylu i tylu wypędzonych, tylu bezrobotnych od czasu budowy muru, tyle jak i równiez tyle wyciętych drzew oliwkowych, tyle i tyle punktów kontrolnych. „Mur staje się czymś przyrodzonym. Ludzie zapominają, że wcześniej bywali na drugiej witrynie w pracy lub na zakupach. I zatem podziwiam Izraelczyków. Oni myślą 50 latek do przodu. Palestyńczycy muszą się tego jeszcze nauczyć. ” Mówiąc to młoda aktywistka nie wygląda na rozgoryczoną, nie brzmi to również cynicznie, jednak zaskakująco pragmatycznie, tak jako chodziło na temat konkurowanie dwóch przedsiębiorstw.

Swój projekt ma także brat Natashy a mianowicie Farris. Z siostrą wydaje sie przewodniczącym w Peace and Freedom Forum internetowym, a pieniądze zarabia przy palestyńsko-izraelskim radiu All For Peace Radio w Jerozolimie. Farris jest jednym z kilkorgu Palestyńczyków, którzy posiadają wciaz wizę az do Izraela. Tzw Permits są ważne tylko przez miesiąc. Na przedłużenie nie ma co liczyć, więc na pracę także nie, skarży się 25-latek.

Do r. 2008 Izrael chce znieść wszystkie pozwolenia na pracę dla Palestyńczyków. Dopóki Farris takowe jeszcze ma, chce na pokonanie około 10 km pomiędzy Ramallah jak i równiez Jerozolimą czasem półtorej godziny, czasem 8 godzin a mianowicie w zależności od tego, który ma służbę na punkcie kontrolnym. Farris czuje się jak mieszkaniec piątej jakosci. „Nasz opór tu przy Palestynie nie ma podstaw narodowych ani wyznaniowych. Wszystko czego chcemy, to nasze własne państwo, przy którym jesteśmy obywateli pierwszej klasy, nie piątej”.

Własnemu rządowi Palestyńczycy nie ufają już od dawna. „Dużym błędem byłoby myślenie, że go mamy. Nie mamy rządu, tylko administrację, ale chociazby ta nie zaakceptowac działa”. Khalil Shiha, szef jednej wraz z największych palestyńskich organizacji pozarządowych, nie pragnie rozmawiać w ten temat. Jego struktura Agricultural Development Association (PARC), która najmuje obecnie 140 pracowników i 12 tys. wolontariuszy, próbuje walczyć wraz z głodem przy Zachodniej Jordanii i przy Strefie Gazy. PARC zdaje bezpłatne żywności, sprzeciwia się konfiskacie gruntów i argumentuje rolników az do prowadzenia gospodarstw przy użyciu energii odnawialnych. W tenze sposób Palestyna ma się uniezależnić od izraelskiego importu.

Pokój się naprawdę opłaca

Biznes z pokojem w tle stał się jedną z w najwyzszym stopniu lukratywnych gałęzi gospodarki palestyńskiej. W Zachodniej Jordanii jak i równiez w Strefie Gazy Peace-Industry zatrudnia obecnie niezliczoną liczbę aktywistów pokojowych i doradców ds. wzrostu oraz dysponuje ogromnymi sumami. W zlozonym i nieprzejrzystym systemie, państwa, fundacje, kościoły, organizacje wsparcia, UE jak i równiez ONZ zasilają ten kawałek ziemi swymi pieniędzmi.

Np. Niemcy, jako trzeci co do wielkości sponsor, wsparły władze palestyńskie łączną kwotą wysokości 532 mln euro. Przystaje do tego pośrednie wsparcie ONZ i UE. Przed bojkotem sama tylko Bruksela przekazywała rządowi palestyńskiemu 350 mln euro rocznie. Kiedy na wygranej Hamasu w ubiegłorocznych wyborach pieniądze przestały płynąć szerokim potokiem, organizacja wsparcia Oxfam obliczyła, że na pięciu miesiącach deficyt wyniósł już 1 miliard dolarów.

Mimo to duża część tychze pieniędzy płynie nadal do Palestyny przez organizacje pozarządowe i międzynarodowe. Od roku kalendarzowego 1999 wyrób krajowy brutto spadł o 38 %, 66 % dzieci żyje poniżej granicy ubóstwa, oficjalna liczba bezrobotnych wynosi 23, 6 %. To, że ktoś dzierzy pracę, nie oznacza automatycznie, że dzierzy dochód. Pensje wypłacane są nieregularnie natomiast czasem w zadnym razie. Służby publiczne znajdują się w ciągłym strajku. Liczba osób żyjących w biedzie wzrosła od chwili bojkotu o 30 procent. Konflikt pomiędzy Hamasem jak i równiez Fatah pogorszył jeszcze bardziej sytuację mieszkańców po Strefie Gazy.

W tej sytuacji rozkwita rynek struktury pozarządowych. Według danych ONZ liczba strukturze pomocy przy Palestynie podwoiła się. Po grudniu 2006 Bank Światowy opublikował raport na temat pozycji i osiągnięć palestyńskich organizacji pozarządowych. Wynik nie jest wstrząsający, budzi jednak niepokój: wsparcie nie dociera do naprawdę potrzebujących, konstrukcje personalne jak i równiez kierownicze są mało demokratyczne, wiele do życzenia pozostawia przejrzystość rozdziału pieniędzy.

Według własnych dyrektyw UE wspiera jedynie struktury pomocy, które opowiadają się za dialogiem. Jednak pieniądze płyną także do organizacji pozarządowych, które otwarcie atakują Izrael i nie reprezentują unijnej strategii, która wydaje sie za rozwiązaniem wprowadzającym dwupaństwowość. Dochodziło do wykorzystania finansów unijnych na podręczniki oswiatowe, które podjudzają przeciwko Izraelowi lub wykorzystania środków przez organizacje pozarządowe, które określają politykę Izraela mianem „etnicznej czystki”, jakim sposobem organizacja Palestinian Center for Human Rights, która przy roku 2004 otrzymała od UE nieomal 300 tys. euro.

Nadal kilka latek temu Samer Kokaly, były bojownik z czasu pierwszej intifady, chociazby przy największym zaniedbaniom nie otrzymałby z pewnością żadnych pieniędzy od czasu UE. Kokaly znajdował się nawet dzieki czarnej liście izraelskiego rządu. Tymczasem swoim dzisiejsze poprawnie politycznie działania są doceniane i finansowane przez koordynacjekonfederacje, konfiguracje, federacje, instytucje, unie, technologie, hierarchie międzynarodowe. Kokaly organizuje po Beit Sahour niedaleko Betlejem pobyty przy Palestynie dla Alternative Tourism Group. Zainteresowani polityką urlopowicze mogą przenocować u rodzin w obszarach Betlejem, rozmawiać z Palestyńczykami i osadnikami i poznać prawdziwe wrażenia z okupacji.

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy