Orłowski: sąd postawił tamę zniesławianiu przez Kurskiego

27 lipca, 2020
Category: rózne

Sąd wreszcie stworzył tamę, aby poseł Jacek Kurski nie zaakceptowac mógł wciaz bezkarnie zniesławiać i pomawiać osób ogólnych – faktycznie wiceprezydent Sopotu Paweł Orłowski, kandydat NA do Sejmu, skomentował pomyslny dla siebie sad Sądu Okręgowego w Gdańsku w procesie wyborczym przeciwko politykowi PiS.

Sąd Okręgowy w Gdańsku orzekł we wtorek, że poseł PiS Jacek Kurski ma przeprosić Orłowskiego. Chodziło o wypowiedzi Kurskiego związane z działaniami CBA.

Na wniosek polityka PO sąd zakazał także Kurskiemu szerzenia nieprawdziwych danych m. in. o tym, że Orłowski miał odmawiać współpracy z CBA w sprawie udostępnienia danych dot. sprzedaży gminnych nieruchomości i tego, że w związku z rzekomą niemożnością dostarczenia danych na rzecz CBA rodzi się podejrzenie, że Orłowski ma coś do zamaskowania.

Poseł PiS zapowiedział, że odwoła się od tego osadu, który wydaje sie, według jego, skandaliczny. „Czuję się jak bohater powieści +Proces+ Franza Kafki. Posiadam nakaz przeproszenia człowieka, którego nie znam, na oczy do czasu procesu nie zaakceptowac widziałem, którego nazwiska przenigdy w życiu nie wymieniłem. To niewatpliwy skandal, guzik na temat pana Orłowskiego nie zaakceptowac mówiłem” a mianowicie mówił we wtorek PAP Kurski.

Dodał, że jeśli rzeczywiście utrzymuje w Polsce walka z korupcją to musi ten tok wygrać, albowiem protestuje przeciw „wściekłemu atakowi” liderów NA i prezydentów Gdańska natomiast przede wszystkim Sopotu na działania CBA. „To skandal, jeśli wymiar sprawiedliwości włącza się jako strona i próbuje wpłynąć dzieki wynik wyborów” – ocenił polityk PiS.

„To skandaliczny i oburzający atak na niezależność sądu, próba wikłania sądu w wybory, kampanię wyborczą. To jest w tym momencie niewyobrażalne, aby poseł na Sejm, jednostka zaufania ogólnego, mogła po tak bezprecedensowy zaatakować sąd” -powiedział w środę na konferencji prasowej w Sopocie Orłowski.

Kurski podczas rady prasowej dziewiec października odnosząc się az do działań CBA m. in. mówił, że według jego, szczególnie bulwersujące jest wyobrazenie samorządów Gdańska i Sopotu dotyczące periodu zestawienia danych, o które prosi CBA. „Z ust m. in. wiceprezydenta Sopotu można usłyszeć, że wymaga to czasu aż az do kwietnia, natomiast w niektórych przypadkach sluzace do listopada 2008 r. Powinno sie sobie klarownie powiedzieć, że to wydaje sie byc nonsens” -mówił.

Według faceta, zestawienie można zrobić w ciągu kilku tygodni. „Jeśli tylko jest porządek po papierach. Jeżeli ktoś nie ma nic az do ukrycia, to ma porządek w papierach (… ) Jeżeli ktoś zasłania się tysiącami mieszkańców Trójmiasta, niemożnością dostarczenia najprostszych danych, powoduje się podejrzenie, że posiada się coś do ukrycia” – zaznaczył.

CBA wystąpiło o pliki dotyczące sprzedaży nieruchomości sluzace do urzędów miastowych Gdańska, Gdyni i Sopotu. CBA poinformowało PAP, że „absolutnie nie zaakceptowac interesuje się danymi osobowymi osób, natomiast jedynie ewentualnymi nieuczciwymi poczynaniami samorządowców”. Zaprzeczyło, jakoby zamierzało wykorzystać pliki, o których mowa, w kampanii wyborczej. (PAP)

rop/ par/ mag/

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy