„NYT”: Facebook ostrożnie o swojej roli w rewoltach

27 lipca, 2020
Category: inne

Nasza klasa, który odegrał ważną rolę podczas rewolucji w Tunezji i Synaju, nie potrzebuje opowiadać się po żadnej ze witryn www, z niepokoje przed wprowadzeniem przez władze w rejonie zakazu używania tego wortalu społecznościowego a mianowicie pisze we wtorek „New York Times”.

„Facebook, jedno wraz z głównych narzędzi służących działaczom do zwoływania do protestów i dzielenia się informacjami, nie chce być postrzegany jako opowiadający się po jednej wraz z stron (konfliktu), gdyż niepokoi się, że niektóre kraje, np. Syria (gdzie użytkownicy dopiero od kilku dni mają bezpośredni dostęp az do portalu), wprowadziłyby ograniczenia na korzystanie z portalu lub dokładniej kontrolowałyby użytkowników” a mianowicie ocenia gazeta, powołując się na anonimowych kierowników spólki, którzy nie zaakceptowac chcieli ujawnić swoich nazwisk, gdyż omawiali wewnętrzne kwestie portalu.

Według „NYT”, Nasza klasa nie ma checi zmieniać swej polityki, nakazującej użytkownikom zapisywanie się na portal używając prawdziwej tożsamości. Według czlonków Facebooka, ograniczenia te chronią użytkowników przed oszustwem. Jednakze zdaniem działaczy praw człowieka, mogą ów kredyty ułatwiać władzom niektórych krajów eliminowanie buntów.

Nowojorska gazeta przypomina, że Facebook po listopadzie 2010 r. zamknął jedną wraz z najbardziej popularnych egipskich stron nawołujących do protestów, ponieważ Wael Ghonim a mianowicie jeden wraz z najważniejszych organizatorów antyrządowych manifestacji i symbol rewolucji a mianowicie złamał reguly korzystania z portalu, używając do stworzenia opisie pseudonimu jak i równiez następnie administrował za swoim pomocą tę stronę.

„NYT” podkreśla, że biorąc ponizej uwagę obowiązujący w Egipcie stan wyjątkowy, który ograniczał wolność słowa, używając prawdziwego nazwiska Ghonim mógłby narazić na niebezpieczeństwo siebie i innych organizatorów protestów. Kurier zaznacza, że gdy egipskie władze odkryły rolę Ghonima w zwoływaniu demonstracji, na 12 dób wsadziły jego do aresztu.

W zeszłym tygodniu zgodny z duchem demokracji senator Richard J. Durbin z Illinois wezwał serwis społecznościowy az do podjęcia „natychmiastowych i namacalnych kroków”, które pomogłyby chronić demokrację i obrońców norm człowieka.

Wiceprezes Facebooka ds. globalnej lacznosci, marketingu jak i równiez polityki społecznej Elliot Schrage odmówił dysputy na temat pozycji medium po ostatnich przewrotach. W krótki oświadczeniu napisał: „Byliśmy świadkami tego, jakim sposobem odważni osoby w każdym wieku zebrali się jak i równiez dokonali głębokich zmian przy ich kraju. Z pewnością istotnym narzędziem była inzynieria, ale wierzymy, że w najwiekszym stopniu liczyła się odwaga jak i równiez determinacja tych ludzi”.

„NYT” nie umniejszając roli YouTube’a i Twittera podczas manifestacji w Synaju, zaznacza, że to głównie na Facebooku manifestujący zamieszczali informacje na temat nadużyciach policji, a następnie zbudowali internetową społeczność, która rozpoczęła protesty 25 stycznia br., doprowadzając ostatecznie az do ustąpienia prezydenta Hosniego Mubaraka. (PAP)

jhp/ ro/

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy