Nie istnieje umorzenia procesu przeciwko ks. Romanowi K.

Nie istnieje umorzenia procesu przeciwko ks. Romanowi K.
27 lipca, 2020
Category: inne

*Nie doszło przy poniedziałek do warunkowego umorzenia procesu przeciw ks. Romanowi K., oskarżonemu o bezprawne przebywanie przy klasztorze w Kazimierzu Dolnym w 2007 r. Z wnioskiem o umorzenie sprawy zwróciło się do sądu w Lublinie zgromadzenie sióstr betanek. *

Oskarżony nie zgodził się w przyjęcie warunków zaproponowanych poprzez betanki – poinformował sędzia Wojciech Smoluchowski.

Jako warunek umorzenia sporu betanki domagały się przeprosin od ks. K. na łamach „Rzeczypospolitej” i „Niedzieli” oraz zapłacenia 5 tys. zł na rzecz lubelskiego Hospicjum Małego Księcia. Zgromadzenie wydaje sie w tejze sprawie oskarżycielem posiłkowym.

Jakim sposobem dodał sędzia Smoluchowski, ks. K. po żaden sposób nie uzasadnił swojego stanowiska. Ksiądz nie chciał rozmawiać z dziennikarzami; jego mecenas powiedział, że nie jest upoważniony do wypowiadania się o motywach postępowania swojego kontrahenta.

Proces będzie nadal toczył się na zasadach ogólnych. Sąd wyznaczył termin nastepnej rozprawy po styczniu.

Ks. Roman K. oskarżony wydaje sie o to, że na przekór woli władz kościelnych przebywał w 2008 r. wśród zbuntowanych betanek w kazimierskim klasztorze i nie opuścił go nawet mimo wyroku sądowego nakazującego eksmisję. Oskarżony nie przyznał się sluzace do winy jak i równiez odmówił składania wyjaśnień.

Sąd dwukrotnie kierował tę sprawę do mediacji; w obu przypadkach nie zaakceptowac dała ona rezultatu. Na początku grudnia po jalowej drugiej mediacji proces miał ruszyć, jednak betanki wniosły o warunkowe umorzenie postępowania.

W zaproponowanym tekście przeprosin ksiądz K. miał wyrazić żal na skutek przebywania w klasztorze przy Kazimierzu Dolnym, przyznać, że jego postura „spowodowała publiczne zgorszenie jak i równiez wprowadziła zamieszanie u wiernych” oraz przeprosić Kościół zbytnio nieposłuszeństwo decyzjom Stolicy Apostolskiej, Zgromadzenie Sióstr Rodziny Tebańskiej, a także władze archidiecezji lubelskiej, wiernych i rodziców betanek.

Na początku kwietnia lubelski sąd warunkowo umorzył postępowanie w toku zarzutów dotyczących znieważenia za posrednictwem ks. K. policjantów w czasie eksmisji zbuntowanych betanek wraz z klasztoru w Kazimierzu. Sąd zaakceptował efekty mediacji księdza z policjantami. Roman K. zobowiązał się przeprosić funkcjonariuszy w formie listu do Komendanta Głównego Policji i na łamach prasy a takze wpłacić 4 tys. zł na rzecz Podkarpackiego Hospicjum dla najmlodzszych w Rzeszowie.

Sprawa ks. Romana K. ma związek z konfliktem w zakonie betanek, jaki powstał pare lat temu z powodu działalności byłej przełożonej generalnej Jadwigi L. Według władz kościelnych podejmowała kobieta decyzje z pominięciem praw obowiązujących w zakonie metrów. in. kierując się „prywatnymi objawieniami”, które nie były zgodne z nauczaniem Kościoła.

Betanki sposród Kazimierza nie podporządkowały się decyzji o zmianie przełożonej. Władze kościelne wykluczyły halasuje z zakonu, a władze zakonne wystąpiły do sądu o eksmisję byłych sióstr z klasztoru. 10 października 2007 r. komornik w asyście policji eksmitował ponad 60 zbuntowanych zakonnic i ks. Romana K., który przebywał przy klasztorze.

Ks. K. jest jedynym oskarżonym w naszej sprawie. Prokuratura Rejonowa przy Puławach umorzyła w listopadzie ubiegłego roku postępowanie wobec Jadwigi L., z powodu śmierci kobiety.

Także w części dotyczącej bezprawnego przebywania przy klasztorze zbuntowanych byłych zakonnic postępowanie zostało umorzone wraz z względu na znikomą szkodliwość społeczną czynu. Według prokuratury byłe siostry mieszkały w tym miejscu będąc pod wpływem Jadwigi L., którą uznawały zbyt swoją przełożoną i w stosunku do której okazywały posłuszeństwo. (PAP)

kop/ itm/ jra/

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy