Lublin: W procesie Kaczyński-Palikot przesłuchanie świadka w Warszawie

27 lipca, 2020
Category: inne

W procesie na temat ochronę dóbr osobistych, który Jarosław Kaczyński wytoczył Januszowi Palikotowi, 1 ze świadków będzie przesłuchany w ramach wsparcia sądowej na warszawskim rynku. Przed lubelskim sądem prezes PiS domaga się przeprosin za różne – jego zdaniem obrażające fita – wypowiedzi.

Tok, który toczy się zanim Sądem Okręgowym w Lublinie, dotyczy wypowiedzi Palikota odnosnie Kaczyńskiego w różnych mediach w czasach 2008-2010.

M. in. rozchodzi o wypowiedź w satyrycznym programie Szymon Majewski Show w czerwcu 2010 r., gdzie Palikot miał powiedzieć: „zastrzelimy Jarosława Kaczyńskiego, wypatroszymy i skórę wystawimy dzieki sprzedaż po Europie”. Pozew obejmuje też słowa wraz z konferencji prasowej w Lublinie w kwietniu 2010 r., podczas której Palikot omawiał materiały pochodzące rzekomo z teczki Kaczyńskiego prowadzonej poprzez służby specjalistyczne i porównywał wtedy osobowość prezesa PiS z osobowością Hitlera i Stalina.

Dzieki rozprawie we wtorek przesłuchiwany był jeden z ówczesnych pracowników biura poselskiego Janusza Palikota. Zeznał on metrów. in., że celem zwołanej przez Palikota w kwietniu 2010 r. konferencji prasowej było przede wszystkim przedstawienie jego głosu przy toczącej się wówczas dysputy na temat działalności Instytutu Pamięci Narodowej a takze pokazanie, że dokumenty, którymi dysponuje IPN, można różnie interpretować i wykorzystywać.

Sąd zdecydował, że kolejny świadek – pewien z redaktorów, któremu Palikot udzielił wywiadu w 2010 r. a mianowicie będzie przesłuchany w ramach obslugi prawnej przy Sądzie Rejonowym w Warszawie. Tok został odroczony, sąd nie wyznaczył terminu kolejnej rozprawy.

Pełnomocniczka Palikota Marzena Kucharska-Derwisz wnioskowała na temat odrzucenie pozwu, podnosząc, że wypowiadał się on po mediach w charakterze poseł i jest chroniony immunitetem. Sąd odmówił; uznał, że wypowiedzi Palikota, których dotyczy tok, nie można bezpośrednio łączyć z realizowaniem przez jego mandatu poselskiego. Jak tłumaczył wówczas sędzia Piotr Jakubiec, pozwany nie odwołał się do wlasnych działań jako parlamentarzysty, nie relacjonował prac sejmowych, natomiast powiązanie wypowiedzi Palikota z działalnością sejmową jest zbyt słabe, zeby uznać, że było to wykonywanie mandatu posła.

Sąd odrzucił też wniosek Kucharskiej-Derwisz o powołanie na świadka dziennikarza Szymona Majewskiego, autora programu Szymon Majewski Show, który miałby zeznawać na temat celu wywiadów przeprowadzanych w tym programie sposród politykami. Witryna www pozwana chciała wykazać, że wypowiedź Palikota w tym programie miała koloryt satyryczny. Sąd uznał, że satyryczny rys tej audycji jest bezsporny, natomiast nie przesądza to o ocenie wypowiedzi Palikota w tym systemie.

Przed lubelskim sądem opracowywany jest też drugi tok o ochronę dóbr wlasnych, wytoczony Palikotowi przez Kaczyńskiego. Dotyczy on wypowiedzi Palikota w TVN 24 sposród 2009 r. o „zmowie” prezesa PiS i b. szefa CBA Mariusza Kamińskiego i „spreparowaniu” przez tych propozycji tzw. afery hazardowej. Prezes PiS żąda przeprosin i wpłaty za posrednictwem Palikota 30 tys. zł na rzecz Polskiej Akcji Humanitarnej. (PAP)

ren/ abr/ jbr/

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy