Śląskie: Ruszyły negocjacje ws. przewozów kolejowych; związki grożą protestem

Śląskie: Ruszyły negocjacje ws. przewozów kolejowych; związki grożą protestem
27 lipca, 2020
Category: inne

Samorząd woj. śląskiego i spółka Przewozy Regionalne rozpoczęły w poniedziałek negocjacje dotyczące ilości połączeń kolejowych przy regionie i wysokości ich dofinansowania. Związki grożą strajkiem, jeżeli z przyczyny braku porozumienia nastąpi zredukowanie liczby połączeń.

Po zeszłym tygodniu spółka poinformowała o planach wycofania od momentu 21 marca z rozkładu jazdy w woj. śląskim 100-110 pociągów. Przewoźnik planuje wstrzymać warsztaty na czterech liniach jak i równiez ograniczyć w pozostałych. Jak podano, koszty utrzymania obecnego rozkładu jazdy musiałoby kosztować w porzadku. 160 mln zł – ok. 50 mln zł więcej, niż zakładał samorząd. Powodem są rosnące koszta działania transportu.

W poniedziałek zarząd województwa – jakim sposobem poinformował marszałek Adam Matusiewicz – przedstawił przewoźnikowi nową propozycję. Samorząd gotów wydaje sie przekazać połowę oczekiwanej za posrednictwem PR sumy (80 mln zł), przy jednoczesnym sukcesywnym przejęciu połowy połączeń przez tworzącą się samorządową spółkę Koleje Śląskie.

„Siadamy sluzace do stołu negocjacyjnego. My oferujemy, że zapłacimy połowę prognozowanej kwoty a mianowicie 80 mln zł i Przewozy będą realizowały połowę rozkładu jazdy, a drugą połowę przejmą Koleje Śląskie. Moim zdaniem, jest pole az do negocjacji; sposród naszej strony jest zyczliwosc. Nie stać nas dzieki tak duże dopłaty do przewozów” – powiedział marszałek.

Matusiewicz zaznaczył, że posiada świadomość rosnących kosztów operowania kolei, lecz oczekiwania pieniezne przewoźnika uznał za wygórowane i „absurdalne”. Marszałek zwrócił się sluzace do Śląskiego Zakładu Przewozów Gminnych i swoim rady nadzorczej o wstrzymanie jakichkolwiek odmian w rozkładzie do periodu zakończenia negocjacji.

Rzeczniczka Śląskiego Zakładu Przewozów Regionalnych w Katowicach, Magdalena Tosza, powiedziała PAP, że dotychczas nie zapadły żadne ostateczne decyzje co do likwidacji połączeń od 21 marca. „Na wypadku przedstawiliśmy wylacznie pewną propozycję. Nasi reprezentanci uczestniczą przy negocjacjach sposród zarządem województwa” – podkreśliła, nie komentując nowych propozycji złożonych za posrednictwem samorząd.

Według Matusiewicza, spółka Koleje Śląskie podołałaby stopniowemu przejęciu obsługi połowy połączeń. Nowa spólka ma już niezbędne az do działania papiery, a przewozy mogłaby rozpocząć w czerwcu. Na razie brak jej jednakze pociągów i pracowników. Samorząd ma aktualnie trzy pociągi typu Amory, a wkrótce odbiera pierwszą partię pociągów Elf a takze szynobusy. Jednakze – zdaniem marszałka a mianowicie 10-11 pociągów to wciąż za mało, stąd pomysł wydzierżawienia składów od PR.

„Moglibyśmy zakupić używane składy w Niemczech, ale uważam, że we wspólnym biznesie byłoby wydzierżawienie pociągów od czasu Przewozów Regionalnych, co również dałoby spółce pieniądze” a mianowicie mówił Matusiewicz.

Na porozumienie samorządu wraz z przewoźnikiem czekają kolejarskie związki zawodowe, które w poniedziałek powołały wspólny komitet protestacyjno-strajkowy w Śląskim Zakładzie Przewozów Regionalnych. Grożą strajkiem po obronie zagrożonych likwidacją połączeń.

„Plany likwidacji w styczniu ok. 100 połączeń w regionie oznaczają, że pracę może stracić nawet 600 pracowników naszego wlasnego zakładu. Powinnismy działać wspólnie, aby wstecz zapobiec” a mianowicie powiedział szef kolejarskiej Solidarności w zakładzie, Mariusz Samek.

Przedstawiciele komitetu protestacyjno- strajkowego list wraz z swoimi postulatami wysłali az do marszałka Matusiewicza. Domagają się utrzymania dotychczasowej liczby połączeń oraz podpisania przez zarząd województwa wykorzystywanej umowy sposród PR.

Związkowcy chcą też, aby przekazywanie przewozów ze Śląskiego Zakładu PR sluzace do spółki Koleje Śląskie jak i równiez uruchomienie połączeń przez tę firmę nastąpiło dopiero na podpisaniu za posrednictwem zarząd woj. śląskiego porozumienia ze stroną społeczną co do zasad i warunków przejmowania pracowników PR przez samorządową firmę.

Po piśmie az do marszałka związkowcy zapowiedzieli, że w przypadku gdy pierwotnego postulaty nie zostaną uwzględnione „rozpoczną działania statutowe, az do strajku włącznie”. Matusiewicz powiedział w poniedziałek dziennikarzom, że jest świadomy oczekiwań kolejarzy oraz tegoz, że będą oni pragneli rozmawiać na temat z zarządem województwa. Dodał, że pracownicy Śląskiego Zakładu PR w ostatnim czasie często pytają o możliwość pracy w spółce Losy Śląskie.

W skład komitetu protestacyjno-strajkowego niedaleko Solidarności weszli przedstawiciele Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych, Związku Zawodowego Rewidentów oraz Ogólnopolskiego Związku Fachowego Pracowników Taboru.

Śląski Zakład Przewozów Regionalnych – według danych spółki – miał w ubiegłym roku 29, 6 mln zł deficytu, rok wcześniej 29 mln zł, natomiast w 2004 r. a mianowicie 20 mln zł. Wśród powodów deficytu przedstawiciele firmy wymieniają m. in. rosnące koszty prądu oraz konieczność przeprowadzenia tzw. napraw rewizyjnych wielu składów.

Jeżeli dojdzie do zastrzezenia liczby połączeń – jak zapowiadano po piątek a mianowicie pociągi mogą przestać jeździć na liniach Katowice-Wisła Głębce, Rybnik-Chałupki, Rybnik-Bielsko-Biała oraz Bytom-Gliwice. Prócz tego ograniczenia mają objąć kazde pozostałe linie w woj. śląskim – w najmniejszym stopniu w najwyzszym stopniu oblegane i przynoszące male straty połączenie Gliwice-Częstochowa, gdzie z rozkładu wypadłby wylacznie jeden pociąg. Właśnie obsługę tej drogi krajowej PR są skłonne przekazać samorządowi województwa. Ograniczenia miałyby dać 16-17 mln zł oszczędności.

Przewozy Regionalne już w grudniu 2010 r. z powodu trudnej sytuacji taborowej zawiesiły ok. 10 proc. pociągów przy woj. śląskim. Dotychczas przywrócono tylko kilkanascie z nich. (PAP)

lun/ mab/

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy