Kraków: Oskarżeni na temat sprzedaż w sieci podrabianych obrazów

27 lipca, 2020
Category: inne

Swiadectwo oskarżenia ws. sprzedaży podrobionych obrazów jak i równiez grafik za pośrednictwem globalnej sieci skierowała sluzace do sądu krakowska prokuratura. W sprawie oszukanych zostało 25 osób – poinformowała we wtorek PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Krakowie Bogusława Marcinkowska.

O oszustwa dzieki szkodę nabywców oskarżone zostały cztery osoby, w tym Magdalena K. -C., która podrabiała oryginalne dzieła i sygnowała swe malunki podpisami wybitnych malarzy. Klientom sprzedawano również kupowane na placach zrobione obrazki, do których oskarżona dorabiała stosowną sygnaturę.

Według prokuratury, Magdalena K. -C. wraz z mężem poprzez różne konta w polskim portalu aukcyjnym sprzedali ponad 110 obrazów i grafik za ok. 17, 5 tys. zł. Swój proceder uprawiali od października 2008 r. do 23 listopada 2009 r., następnie od 29 lutego az do maja 2010 r. przy Książnicach Wspanialych.

W późniejszym okresie (w 2010 jak i równiez 2011 roku) dołączyli az do nich krewni Grzegorza S. (małżonkowie Katarzyna i Mariusz Ż. ). W tym czasie sprzedali ponad szescdziesieciu obrazów jak i równiez grafik za kwotę przekraczającą 13 tys. zł.

Niezależnie od tego Magdalena K. -C. z mężem podrobili dokumenty z krakowskiego domu aukcyjnego, w tym wycenę rzekomego dzieła Mojżesza Kislinga „Kwiaty” i trzech podrobionych dzieł Jerzego Nowosielskiego. Film dokumentalny taki otrzymała nabywczyni dzieła sygnowanego jak obraz Kislinga i zwróciła się sluzace do domu aukcyjnego o zatwierdzenie wyceny. Wówczas ujawniono, że wycena została sfałszowana. Gmach aukcyjny zawiadomił policję. To zawiadomienie zainicjowało śledztwo.

Według prokuratury, część obrazów i grafik, które wykonała Magdalena K. -C., była „dobrze zrobiona”. Zdecydowana większość podrabianych dzieł była sprzedawana zbytnio małe kwoty od siedmiu, 90 zł (miniaturki) do ok. 300 zł. Były też obrazy wycenione dzieki kwoty wyższe, od kilkudziesieciu złotych az do ponad dwóch, 2 tys. zł.

Główną pomysłodawczynią procederu była Magdalena K. -C. W śledztwie początkowo nie przyznała się do popełnienia zarzucanych czynów, potem potwierdziła ustalenia prokuratury. Złożyła wyjaśnienia, w których szczegółowo opisała sposób popełnienia przestępstw i rolę poszczególnych osób. Do zarzutów przyznał się również jej mąż. Oboje złożyli wnioski na temat dobrowolne poddanie się karze. Wnioski ów, z uzgodnionym z prokuratorem wymiarem sankcje po trzy lata więzienia w zawieszeniu na szesc lat i naprawienie wyrządzonej szkody, wraz z aktem oskarżenia zostały wycelowane do sądu.

Katarzyna Ż. nie przyznała się do stawianych zarzutów i wyjaśniła, że wylacznie udostępniła na prośbę swej kuzynki profil w agencji bankowej. Również Mariusz Ż. nie zaakceptowac przyznał się do zarzucanych czynów, podając, iż nie ma nic wspólnego z zaistniałym procederem. Grozi im kara pozbawienia wolności do czasów 8. (PAP)

hp/ pz/

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy