Ile zarabia dyrektor komunikacji przy NBP? Poprzedni dostawał 17 tys. brutto plus zalaczniki

Ile zarabia dyrektor komunikacji przy NBP? Poprzedni dostawał 17 tys. brutto plus zalaczniki
27 lipca, 2020
Category: gospodarka

36 tys. 308 zł – średnio tyle według Narodowego Agencji bankowej Polskiego zarabia dyrektor departamentu. To przeciętne wynagrodzenie wraz z rocznego rozliczenia PIT, które Bank przedstawił w środę rano. To efekt zamieszania z wynagrodzeniem dla dwóch bliskich współpracowniczek prof. Adama Glapińskiego a mianowicie dyrektor departamentu komunikacji Martyny Wojciechowskiej a takze Kamili Sukiennik, która jest dyrektorem gabinetu prezesa NBP.

Zobacz też: Afera KNF. Glapiński do dymisji? „Mamy powtórkę z „misiewiczów”

Z kwotą podaną przez NBP jest tylko jeden klopot: zupełnie nie zaakceptowac oddaje owego, jak po rzeczywistości zyskuje się przy Narodowym Agencji bankowej Polskim. Po pierwsze – to tylko średnia dla niedaleko 30 dyrektorów wszystkich departamentów. NBP nie chciał ujawnić widełek płacowych, czyli najniższego i najwyższego wynagrodzenia wśród dyrektorów.

To dałoby zdecydowanie dogodniejszy obraz sprawy. Po drugie a mianowicie NBP nie zaakceptowac chciał wyjaśnić zawiłości własnego systemu wynagradzania. Bank wyciągnął jedynie kwity z PIT. A prawda o zarobkach w Agencji bankowej jest jedna: pensja zasadnicza to wylacznie połowa zarobku.

Ujrzyj także: Marek Belka ujawnił pensje dyrektorów za swoim kadencji. „Mniej więcej 37 tys. zł”

Jak płaci NBP? Każdy z dyrektorów może liczyć na pensję zasadniczą, która wydaje sie ściśle powiązana z obowiązującą w Agencji bankowej siatką płac. Do tego jednak dochodzą kwartalne premie.

– Ich wartość jeszcze kilkanascie lat wstecz zbliżała się do miesięcznej pensji. To było na ogól kilkanaście tysięcy złotych premii za rzetelne wyniki kwartalne. Do tego dochodził dodatek zbytnio wysługę latek oraz… coroczna premia od prezesa NARODOWEGO BANKU POLSKIEGO. Prezes ma pulę, którą rozdziela pomiędzy dyrektorów departamentów. Każdy pracownik dostaje swoją premię roczną, każdy dyrektor swoją. W istocie to, jak było dzieki umowie po końcowym rozrachunku rośnie dwa razy. Szkoda, że Narodowy Bank Polski nie chciał owego wyjaśnić – mówi wykaz.

Jak wynika z danych, poprzedni szef departamentu komunikacji i ofert miał w umowie wpisane 17 tys. zł brutto.

Wraz z kwartalną premią, suplementem za wysługę lat i corocznym dodatkiem od prezesa NBP a mianowicie dyrektor na tym stanowisku inkasował średnio ponad 30 tys. brutto, innymi slowy 22 tys. zł netto. To o blisko piec tys. zł brutto mniej niż wyplywa z danych empirycznych, które dziś pokazał Narodowy Bank Naszego kraju.

Zbyt czasów prof. Marka Belki dyrektorem departamentu komunikacji był Marcin Kaszuba. Kaszuba ma na koncie osobistym pracę przy kilkunastu przedsiębiorstwach i urzędach państwowych. Pracował w biurze prasowym rządu, później w ministerstwie finansów, ministerstwie gospodarki, PKN Orlen. Do tego odpowiadał za polskie kampanie medialne międzynarodowych przedsiebiorstw z branży lotniczej. Za posrednictwem blisko rok kalendarzowy był też wiceszefem Krajowej Agencji Danych i Inwestycji, w której finalizował pertraktacje z prosperujacymi za granica firmami, które chciały przyjść do Polski. Na chwilę przed pracą w Panstwowym Banku Polskim pracował przez kilka czasów w firmie doradczej EY (wtedy nadal pod nazwą Ernst & Young). W NBP był od 2010 do 2016 roku.

Zobacz także: Narodowy Bank Polski tłumaczy się sposród pensji. W konferencji zabrakło… bohaterów zamieszania

Skontaktowaliśmy się sposród Marcinem Kaszubą i zadaliśmy bardzo proste pytanie: jak duzo zarabia dyrektor departamentu lacznosci i reklamy w Narodowym Banku Naszym. – Nie zaakceptowac jestem już pracownikiem NARODOWEGO BANKU POLSKIEGO, nie jestem zatem upoważniony do odpowiadania na zapytania o honorarium. Proszę mnie wybaczyć, ale to nie zaakceptowac są zapytania do mnie – uciął krótko.

Dotarliśmy jednak az do umowy na temat pracę, którą podpisał wraz z NBP. To krótki dokument, podpisany za posrednictwem Kaszubę i Marka Belkę. Stawka miesięczna, która wydaje sie byc wpisana w umowę to wspomniane 17 tys. zł brutto.

a mianowicie Powiedzieć, że Marcin jest rozgoryczony to powiedzieć zbyt mało. Wydaje sie byc po prostu wkurzony, że dyrektora departamentu posiada się w tej chwili za asystentkę prezesa albo za blondynę, która rajcuje duże pieniądze i nikt nie wie za co. Jak w ostatnim czasie robiła Martyna Wojciechowska? Odganiała dziennikarzy, a teraz milczy. Kaszuba nie robił za pracownika ochrony prezesa i sprowadzenie dyrektora departamentu do takiej roli go po prostu boli a mianowicie tłumaczy nasz informator.

– Departament komunikacji i ofert przez lata był jednym sposród najgorzej opłacanych w Panstwowym Banku Naszym – mówi inny były pracownik NARODOWEGO BANKU POLSKIEGO. – Różnice w zarobkach pomiędzy poszczególnymi departamentami o wiele się różnią. Bank na lewo i prawo szastał dzisiaj średnimi statystykami, jednak słowem nie zaakceptowac zająknął się o widełkach. A to one są kluczowe a mianowicie mówi.

Czytaj również: Dwór Adama Glapińskiego. To, kto pracuje w Panstwowym Banku Naszym

a mianowicie Wśród osób związanych sposród NBP już teraz funkcjonuje żart, że dopiero Martynie Wojciechowskiej udało się odwrócić tę zasadę. Ludzie, którzy przed laty tworzyli departament komunikacji gratulują i zazdroszczą – śmieje się.

Aktualizacja 28 marca:

Jak wyplywa z danych NBP – średnia miesięczna pensja dyrektora komunikacji wynosiła od 33 tys. zł brutto do 41 tys. zł brutto.

Masz newsa, zdjęcie albo filmik? Prześlij nam przez dziejesie. wp. pl

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy