Graś będzie przekonywał „S” do rozszerzenia składu dyskusji z premierem

27 lipca, 2020
Category: rózne

*Rzecznik rządu Paweł Graś będzie przekonywał pracownik Solidarności Stoczni Gdańskiej, aby w poniedziałkowej debacie premiera Donalda Tuska ze związkowcami uczestniczyli również reprezentowani pozostalych związków działających w tejze stoczni. *

Zdaniem przewodniczącego komisji międzyzakładowej Solidarność Stoczni Gdańsk Romana Gałęzewskiego to warunek nie az do spełnienia.

Graś i Gałęzewski mają spotkać się przy poniedziałek, zeby omówić ten i inne warunki debaty premiera ze stoczniowcami, która ma się rozpocząć ok. godz. 20. na dziedzińcu Politechniki Gdańskiej.

Debatę zaproponował związkowcom premier na początku maja z ogłoszeniem wyborów o przeniesieniu politycznej części obchodów 4 czerwca az do Krakowa. „Jestem do państwa dyspozycji, proszę – zaproście aktyw związkowej Solidarności Stoczni Gdańskiej jak i równiez mnie wyjawszy obstawy” a mianowicie mówił wówczas.

W niedzielę w Sopocie Tusk poinformował dziennikarzy, że „zostały wystosowane zaproszenia az do szefów czterech działających przy stoczni związków zawodowych”. „Poprosiliśmy, żeby związkowcy ustalili między sobą, jak ma wyglądać ich reprezentacja” – dodał.

Tymczasem przedstawiciele stoczniowej Solidarności postawili warunek, że w debacie mogą uczestniczyć posrednicy tylko dwóch z czterech działających przy zakładzie związków zawodowych – NSZZ „Solidarność” i OPZZ.

„Jest mozliwosc na spokojną rozmowę w takim przypadku i jedynie wtedy, wówczas gdy premier chociaż raz dotrzyma tego, co zapowiedział, zas zapowiedział zebranie z Solidarnością. Sine qua non a mianowicie tylko sposród Solidarnością” a mianowicie powiedział w poniedziałek rankiem w TVN24, przewodniczący komisji międzyzakładowej „S” Stoczni Gdańsk Roman Gałęzewski.

Dodał, że Solidarność oferuje, aby w spotkanie przyszli też przedstawiciele OPZZ, „który od danego początku uczestniczy we kazdego walkach o stocznię”.

„Od samego początku mówiliśmy: unosimy rękawice, nie zaakceptowac boimy się spotkania wraz z panem premierem, ale na zmianę warunków nie jesteśmy dzisiaj przygotowani” – zaznaczył. „Podjęliśmy wytyczne, które są nie sluzace do podważenia jak i równiez to wystarczy. Premier nas zaprosił” – podkreślił.

Ocenił, że zaproszenie przez przedstawienie premierowe jeszcze dwóch „niereprezentatywnych” związków to próba „rozbicia stoczni” – wbicia klina między jej pracowników oraz „odwrócenia uwagi od strony merytorycznej debaty”.

Rzecznik rządu powiedział z kolei w TVN24, że jeszcze w poniedziałek będzie przekonywał Gałęzowskigo i wieceprzewodniczącego Solidarności Stoczni Gdańsk Karola Guzikiewicza, by „jednak w tej debacie byli reprezentowani przedstawiciele pozostalych związków”.

„Z jakim rezultatem – ujrzymy, ale myślę, że niezależnie od tychze rozmów do tej debaty dojdzie” – podkreślił.

Graś dodał, że bardzo go dziwi „taka twarda postura Solidarności, która mówi, że tylko oni i OPZZ”. „Pamiętam okresy, kiedy o Solidarności władza też mówiła, że jest związkiem niereprezentatywnym (… ) My nie zaakceptowac zapraszamy ani na walka, ani nie zaakceptowac rzucamy rękawiczek” – mówił.

W TVP Info Graś ocenił, że „na 99 proc. dysputa się odbędzie. Proszę pozostawić nam ten margines na ustalenie szczegółów, ja naprawdę jestem optymistą” – dodał. (PAP)

ann/rda/ la/ woj/

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy