Francja: Prasa o typach w Polsce a mianowicie bez prognoz, kto zwycięży

Francja: Prasa o typach w Polsce a mianowicie bez prognoz, kto zwycięży
27 lipca, 2020
Category: inne

Francuskie dzienniki w artykułach o wyborach prezydenckich w naszym kraju kładą parcie na argument, że pojedynek między Bronisławem Komorowskim a Jarosławem Kaczyńskim rozstrzygnie się w innej turze, jak i równiez nie wskazują zdecydowanie zasadniczego zwycięzcy.

Według „Le Figaro” Bronisław Komorowski „powinien łatwo zdobyć przewagę” po drugiej turze, ponieważ ma szerszy elektorat. Jednocześnie „nietypowość kampanii, która dawała pierwszeństwo symbolom, nie pozwala wykluczyć niespodzianki” a mianowicie zauważa dziennik.

Opisuje Komorowskiego jako „mało charyzmatycznego”, ale „prezentującego wiecej ekumeniczny profil”, „tolerancyjnego konserwatystę”, który może zyskać poparcie większości wyborców. Wskazuje przy tym, że Jarosław Kaczyński szybko nadrobił ostroznosc i „prowadził zręcznie” kampanię, opierając ją na motywie solidarności. Kaczyński „wyciszył swoją obsesję +dekomunizacji Polski+ i po atakowaniu niemieckiego hegemonizmu powiedział, że jest gotów blisko współpracować z kanclerz Angelą Merkel” – relacjonuje „Le Figaro”, odnotowując też podziękowania Kaczyńskiego wobec Rosjan za współczucie okazywane wedlug katastrofie przy Smoleńsku.

„Świadom, że wydaje sie byc postrzegany jako diaboliczna twarz bliźniaków, Jarosław Kaczyński starał się pozbyć swojej szorstkości, by utożsamić się wraz z swym bratem Lechem” a mianowicie opisuje czasopismo. W jej ocenie, podobnie jak Kościół, telewizja publiczna „kontrolowana przez PiS prezentowała jego jako obrońcę patriotyzmu, natomiast jego adwersarza jako +lokaja Rosji+.

„Le Figaro” odnotowuje, że polska konstytucja nie daje prezydentowi wielkiej władzy, ale rozporzadza on prawem weta, które „wystarczyłoby do paraliżowania działań rządu”. Zdaniem dziennika, „dla większości Polaków nie ma wątpliwości, że Kaczyński nie oparłby się pokusie nadużywania go”.

„Liberation” wspomina, że decyzje zwołano po „bezprecedensowej” katastrofie w Smoleńsku. Ocenia, że wynik drugiej tury zależy w zauwazalnej mierze od czasu wyboru elektoratu Grzegorza Napieralskiego, którego rezultat w czolowej turze określa jako niespodziankę wyborów, a także od czasu frekwencji. Czasopismo wskazuje, że „zwycięstwo liberałów (z PO) pozbawiłoby konserwatystów (z PiS) władzy wetowania ustaw, przywileju szefa państwa, często uzywanego przez Lecha Kaczyńskiego wedlug porażce PiS w typach parlamentarnych z 2007 roku”.

„L’Express” podkreśla dystans między dwoma głównymi kandydatami a pozostałą ósemką. „Kampania w formie pojedynku pozbawiła ambicji innych kandydatów” – ocenia gazeta, choć zauważa, że Grzegorz Napieralski uzyskał rezultat wyższy od czasu oczekiwanego. Pokazuje, że głosowanie „powinno nadać ton reformom ekonomicznym i stosunkom Warszawy z do niej partnerami sposród Unii Europejskiej i jej wiecznym wrogiem, Rosją”. Nie prognozuje przy tym zasadniczego zwycięzcy. Choć sondaże dawały przewagę Komorowskiemu, to Kaczyński częściowo nadrobił dystans a mianowicie wskazuje gazeta.

„L’Express” zauważa, że jak i równiez Bronisław Komorowski, i Jarosław Kaczyński mają związki z Solidarnością, obaj są „katolikami i konserwatystami, broniącymi wartości rodzinnych”. Różni ich „styl i szereg kwestii, szczególnie opinia o miejscu Lokalny w Europie, wejściu – lub nie – do tereny euro oraz reformach, które mają być wprowadzone”. Kaczyńskiego „L’Express” nazywa „przekonanym eurosceptykiem”, którego „nacjonalistyczne opinie, zas szczególnie wielka podejrzliwość wzgledem Niemiec i Rosji, wywołały napięcia po stosunkach Naszego kraju z do niej sąsiadami jak i równiez UE”. (PAP)

awl/ kar/ mag/

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy