Eksperci: prywatyzacja stoczni – spóźniona, inwestor – niesprawdzony

27 lipca, 2020
Category: inne

Zawirowania wokół sprzedaży stoczni to zdaniem ekspertów dowód na to, że katalogów prywatyzacja jest spóźniona, zas urzędnicy nie sprawdzili wypłacalności katarskiego inwestora. Uważają, że trzeba dążyć do porozumienia z katarską agencją inwestycyjną, ale jednocześnie szukać innych potencjalnych nabywców stoczni przy Gdyni jak i równiez Szczecinie.

Według prof. Henryka Ćwiklińskiego z Uniwersytetu Gdańskiego, „obecna sytuacja ze sprzedażą stoczni to nauczka, że państwo nie powinno być właścicielem przedsiębiorstw”.

„Sprzedaż stoczni powinna była nastąpić 10-15 latek temu. Poprzednie rządy bały się podjąć decyzję w tej sprawie, a w tej chwili są kłopoty. Nawet związki zawodowe wiecej niz trzy okres temu wskazywały, że sprzedaż stoczni jest konieczna. To był już +ostatni dzwonek+” – powiedział Ćwikliński.

„Teraz trzeba czekać dwa tygodnie, aż katarska agencja zdecyduje, czy wejdzie w uklad, choć to zapewne nie zaakceptowac ona byłaby właścicielem stoczni, a jedynie wpływałaby na fundusze, które kupiłyby majątek stoczni w Gdyni i Szczecinie” a mianowicie dodał.

Profesjonalista zaznaczył, że „trzeba pamiętać, iż obszar kulturowy biznesu po krajach arabskich jest odmienna niż tutaj, więc wypowiedzi na temat kontraktu powinny być ostrożne”. Dodał, że „równocześnie nie można zaniedbać planu B, innymi slowy negocjacji wraz z Komisją Europejską i szukania innego inwestora”.

Prof. Dariusz Wędzki z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie powiedział PAP, że „każde rozwiązanie, które będzie prowadziło do uratowania stoczni jak i równiez produkowania przy nich statków, jest bardziej wartosciowe niż wyprzedawanie ich majątku po kawałku”.

„Ministerstwo skarbu musi rozmawiać z katarską agencją inwestycyjną, choć jednocześnie powinno rozważać też oferty innych oferentów. Być może nie będzie tak, że obie stocznie kupi 1 inwestor, ale może kupić je dwóch różnych, którzy zdecydują się produkować po nich statki. I też będzie to dobre rozwiązanie” – powiedział Wędzki.

„Pojawia się watpliwosc o kompetencje urzędników, którzy negocjowali w sprawie sprzedaży stoczni; rozmawiali przecież z funduszem, który nie dawał ochrony wypłacalności. Skoro nie sprawdzili czy inwestor ma pieniądze, to nie istnieje pewności czy odpowiednio sprawdzą to tuz przy nowych negocjacjach” – zauważył.

Według Wędzkiego nie byłoby jednak dobrym rozwiązaniem dymisjonowanie teraz ministra skarbu i odsuwanie od negocjacji urzędników, którzy znają całą dokumentację sprawy. „Lepiej, aby doprowadzili sprzedaż stoczni do końca, a wzglednie potem premier może rozliczyć ich wraz z działań, które doprowadziły do obecnego zamieszania” – powiedział.

Fundusz Stichting Particulier Fonds Greenrights przy maju zdecydował się w zakup centralnych aktywów stoczni Gdynia i Szczecin, natomiast 17 czerwca otrzymał gwarancje arabskiego banku Qatar Islamic Bank. Wedle ustaleniami, miał zapłacić zbyt majątek stoczni ok. czterysta mln zł. Wpłacił wadium w wysokości 8 mln euro, natomiast potem rozpoczął procedurę rejestracji w Polsce spółki, która miałaby zarządzać majątkiem obu stoczni. Gwarantem transakcji zakupu stoczni przez inwestora miały być katarskie bazy: inwestycyjny QInvest oraz Qatar Islamic Bank. Do 17 sierpnia sluzace do północy pieniądze za stocznie jednak nie wpłynęły.

Minister skarbu Aleksander Grad poinformował na wtorkowym briefingu prasowym, że rządowy fundusz katarski Qatar Investment Authority (QIA) rozpoczął postępowanie, które może się zakończyć przejęciem praw do zakupu aktywów stoczni Gdynia i Szczecin wedlug dotychczasowym inwestorze funduszu Stichting Particulier Fonds Greenrights. QIA na podjęcie decyzji ma czas do końca sierpnia. (PAP)

awk/ bos/ gma/