Decyzje korespondencyjne. Komornik: 15 proc. ludzi nie istnieje skrzynek, natomiast 30 proc. nie ma przy miejscu zameldowania

27 lipca, 2020
Category: system gospodarczy

Sąd Najwyższy kwestionuje zgodność projektowanej ustawy o typach korespondencyjnych wraz z prawem, samorządowcy nie chcą udostępniać danych empirycznych mieszkańców Poczcie Polskiej, natomiast listonosze boją się odpowiedzialności za błędy organizacyjne.

Kierownik Ministerstwa Aktywów Państwowych Jacek Sasin nie traci jednak rezonu i zapewnia, że wybory 10 maja odbędą się. Ta heroiczna postura sprawia, że wielu zostaje pod jej wrażeniem.

„Podziwiam optymizm pana Sasina. Przy moim rewirze ok. 15 proc. dłużników nie ma skrzynek pocztowych, zas ok. trzydziestu proc. nie jest zameldowana po miejscu zamieszkania. Jednak co może wiedzieć powiatowy komornik… ” – napisał na TT Robert Damski, prawnik jak i równiez komornik sposród 20-letnim doświadczeniem.

Zobacz także: „Rząd pstryczkiem wyłączył gospodarkę”. Najbogatszy poseł na temat branży hotelarskiej

– Szacunki odnośnie do liczby osób nie posiadających skrzynek pocztowych oraz nie przebywających w obszarze zameldowania wynikają oczywiście wraz z mojego doświadczenia w pracy w terenie – mówi Damski.

Zameldowanie = zamieszkanie?

Damski od zawsze pracował z ludźmi, a od czasu pewnego czasu, dzięki swiezym zadaniom jakims jak doręczanie korespondencji, nadal częściej wyplywa z kancelarii. – Poczta dostarczana za posrednictwem komornika to listy polecone i za potwierdzeniem odbioru, więc trudno mówić o pozostawianiu do niej w płocie czy pod drzwiami a mianowicie wyjaśnia, z jakiego powodu doskonale zdaje sobie sprawe, ile osób nie przebywa tam, gdzie są zameldowani.

Godziny dla seniora po nowemu. Od dwadziescia kwietnia obowiązują tylko od poniedziałku do piątku

Jak twierdzi, często najwazniejszym źródłem zdolnosci o mieszkańcach jest dama sprzedająca przy miejscowym oddziale spożywczym, która wie nie tylko, gdzie który mieszka, ale i dlaczego nie w obszarze zameldowania.

„Szkoda pieniędzy dzieki skrzynki”

Nielatwo jednak, aby 20 tys. dwuosobowych zespołów (liczbę podał we wtorek Grzegorz Kurdziel, wiceprezes Korespondencji Polskiej), które mają dostarczyć w sumie 30 mln pakietów wyborczych, wykorzystało tę wskazówkę.

Jak się też okazuje, brak skrzynek pocztowych wynikać może również z powodów finansowych. a mianowicie Czasem pytam o niedostatek skrzynki i często słyszę, że zle pieniędzy, poniewaz od zawsze do niej nie ma, a listonosz jakoś rachunki donosi – mówi Robert Damski.

Dług publiczny wzrośnie o około 200 mld zł. Przyda się kreatywna księgowość

Komornik nie zaakceptowac chce podejmować się oceny poziomu bezpieczeństwa przy doręczaniu korespondencji, bowiem to „należy do osób, które znają się dzieki wirusach jak i równiez ich żywotności”. – Mogę tylko powiedzieć, że moja osoba sam wyjmuję listy wraz z skrzynki zdecydowanie rzadziej niż kiedyś, poniewaz wolę ryzykować przeterminowaniem rachunku za telefon komórkowy niż wątpliwościami, jak długo wirus żyje na kopercie – dodaje.

Poczta nie ma pojecia

Szacunki komornika z 20-letnim doświadczeniem chcieliśmy zderzyć wraz z danymi Poczty Polskiej i MAP, ale nie az do końca to się udało.

– Nie posiadamy szacunków dotyczących skrzynek i rozbieżności między miejscem zameldowania a bycia obywateli. ów kwestie nie zaakceptowac należą sluzace do kompetencji Korespondencji Polskiej a mianowicie mówi Justyna Siwek, rzeczniczka tej sekcji. Jak mówi, faktycznie „nie w każdym domu znajduje się skrzynka”, ale a mianowicie przypomina – prezes Urzędu Komunikacji Elektornicznej ma upowaznienie kontrolować i karać za brak odpowiedniej skrzynki.

W odpowiedzi na pytania o kadrę gotową do pracy w Poczcie, Siwek gwarantuje, że spółka zatrudnia 25 tys. listonoszy, a „obecna absencja wydaje sie niższa niż w grudniu ubiegłego roku”. Konkretnej cyfry jednak nie podaje.

Piotr Moniuszko, przewodniczący Wolnego Związku Zawodowego Pracowników Poczty, ocenia zaś, że szacunki Damskiego mogą być prawdziwe. a mianowicie Komornicy to jedna z bardziej kompetentnych grup, żeby to ocenić. Przecież windykują należności, mają bazę PESEL, dane teleadresowe i wiele więcej, zeby człowieka namierzyć. Jednak i oni mają problemy z doręczeniem a mianowicie mówi związkowiec.

Kto odpowie za błędy?

Wiceprezes Poczty Grzegorz Kurdziel we wtorek na antenie TVN24 powiedział że „poczta odpowiada za proces dołączenia przesyłki, jakkolwiek później to jest już rolą odbiorcy, co się dzieje sposród tym pakietem”. Słowem: przynieś, zostaw, zapomnij. Związkowiec przyznaje, że nie rozumie tej wypowiedzi. a mianowicie A co się stanie jakim sposobem obywatel stwierdzi, że listonosz nie włożył pakietu sluzace do skrzynki? Przecież ktoś mógł ją ukraść, ale podejrzany będzie listonosz – mówi związkowiec.

Przy jego ocenie projektowane upowaznienie w sprawie wyborów korespondencyjnych wydaje sie byc pełne sprzeczności. Z 1 strony wybieramy prezydenta, lecz pakiet wyborczy ma być traktowany podobnie jak ulotka. – A przecież jest to przesyłka na zasadach specjalnych. W takich przypadkach za doręczenie odpowiada listonosz. Np. w sytuacji przesyłek wartościowych odpowiada poniekad finansowo. Doręczyciel z własnych pieniędzy równoważy stratę adresata – mówi Moniuszko.

Listonosze mają się czego bać? W przypadku wyborów korespondencyjnych nie można reklamować w Poczcie Polskiej niedoręczenia pakietu, jednak wyborcy mogą przecież znaleźć inną drogę szukania sprawiedliwości.

Zapisz się dzieki nasz szczególny newsletter o koronawirusie.

Masz newsa, zdjęcie, filmik? Wyślij fita nam w #dziejesie

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy