Czarnecki: uklad ws. Traktatu UE, to sukces prezydenta i rządu

Czarnecki: uklad ws. Traktatu UE, to sukces prezydenta i rządu
27 lipca, 2020
Category: inne

Zdaniem eurodeputowanego Ryszarda Czarneckiego, zawarcie porozumienia w sprawie ostatecznego kształtu nieznanego Traktatu Reformującego UE, to osobisty sukces prezydenta Lecha Kaczyńskiego a takze rządu.

„Polska dyplomacja grała w tej sprawie na dwóch fortepianach: na prezydenckim i rządowym. Jest to ewidentny sukces polskiej strategii zagranicznej, który jest wartością trwałą, który zostanie, niezależnie od tego kto będzie Polską rządził. To jest też dobra odpowiedź dla tychze, którzy uważali, że Polska jest izolowana, czy nieskuteczna; widać, że nie posiadali racji” a mianowicie powiedział przy piątek Czarnecki w rozmowie z PAP.

Przywódcy dwudziestu siedmiu państw UE porozumieli się w nocy sposród czwartku w piątek w sprawie ostatecznego kształtu nowego Traktatu Reformującego UE. Kompromis sposród Joaniny będzie prawnie wiążący, ale obok jednoczesnym respektowaniu ustaleń wraz z czerwcowego szczytu. Dlatego mechanizm z Joaniny, umożliwiający krajom członkowskim odwlekanie podejmowania wyborów w UE przez „rozsądny czas”, chociazby jeśli nie mają ów kredyty wystarczającej mniejszości blokującej, „pozostanie zdefiniowany po deklaracji” dołączonej do traktatu, jak uzgodniono w lipcu.

By spełnić postulat Naszego kraju, do traktatu dołączony został dodatkowy protokół, który umozliwia, że wszelkie zmiany mogą być po przyszłości wprowadzone do mechanizmu z Joaniny tylko jednomyślną decyzją wszelkich państw UE, a więc za zgodą Polski. Polsce, w przeciwieństwie do Włoch, nie udało się z kolei zwiększyć reprezentacji polskich eurodeputowanych w Parlamencie Europejskim. Pierwotnego liczba będzie wynosiła 51, czyli bez zmian.

Wedlug Czarneckiego, osiągnięty kompromis wydaje sie dobry, gdyż jest sluzace do przyjęcia na rzecz wielu stron. Eurodeputowany zwrócił jednak uwagę, że jesliby nie wcześniejsza, twarda postura Polski, „to pewnie nie udałoby się nam tak wiele wywalczyć”. „Warto negocjować, oczywiście cały okres z poczuciem, że każde negocjacje na koniec nie służą odejściu od stołu, natomiast dogadaniu się przy tym stole” – zaznaczył.

Zapytany, lub nie jest zawiedziony, że Naszym narodzie nie udało się aczkolwiek zwiększyć liczby polskich eurodeputowanych, Czarnecki powiedział, że nie liczył, że to się uda. „Uważam, że ponizsza sprawa nie istnieje jakiegoś praktycznego znaczenia” a mianowicie dodał.

Przy Lizbonie zdecydowano, że cyfra miejsc po PE dla Polski pozostaje bez zmian w stosunku do sugestii Parlamentu Europejskiego (czyli 51).

Według Czarneckiego, w momencie, gdy pojawił się problem podziału miejsc w PE, Nasz kraj słusznie uznała, że ważniejsze są „realne instrumenty przy Radzie, tam, gdzie się toczy strategia, niż trochę więcej miejsc w Parlamencie”.

Eurodeputowany przypomniał, że początkowo były projekty zmniejszenia pomieszczen do piecdziesiat. 51 deputowanych dla Lokalny oznacza o jedno miejsce więcej, niż przyznano Stolicy na szczycie po Nicei w 2000 roku, lecz o trzy w mniejszym stopniu niż po obecnym 784-osobowym europarlamencie.

Czarnecki uważa, że państwom UE uda się ratyfikować oryginalny traktat, lecz nie odbędzie się to w toku ekspresowym. Według niego, problem może być w Wielka Brytania jak i równiez Czechy.

Wyjaśnił, że po Wielkiej Brytanii, traktat może stać się „zakładnikiem polityki wewnętrznej”, a w Czechach klopotem może być eurosceptyczne podejscie prezydenta Vaclava Klausa. (PAP)

wal/ la/ mag/

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy