Bytom chce od czasu KW wiecej niz 30 mln zł zbyt zniszczone budynki w Karbiu

27 lipca, 2020
Category: inne

# dochodzą wiadomosci z narady prasowej prezydenta Bytomia #

25. 08. Bytom (PAP) a mianowicie Ponad 30 mln zł odszkodowania pragnie samorząd Bytomia od Kompanii Węglowej zbytnio budynki skaleczone wskutek podziemnej eksploatacji po dzielnicy Karb. Taka kwota umożliwiłaby wybudowanie dla wykwaterowanych mieszkańców nowych domów.

Jakim sposobem poinformował w trakcie czwartkowej rady prasowej w Bytomiu prezydent miasta Piotr Koj, dotąd w Karbiu z 80 mieszkań ewakuowano 190 mieszkańców, z których 105 trafiło do hosteli, a 85 – do swoich rodzin. Łącznie ewakuowano na razie dwunastu budynków. Az do dalszej ewakuacji przewidziano 86 osób z 33 mieszkań w czterech następnych konstrukcjach.

Według przytaczanej przez miejskiego inspektora nadzoru budowlanego najnowszej opinii prof. Mariana Kawuloka z Politechniki Śląskiej, praktycznie wszystkie wykwaterowane budynki nadają się sluzace do rozbiórki. W nowym r. szkolnym nie zaakceptowac ruszy działające w pobliżu przedszkole, sluzace do którego miało pójść 86 dzieci – trafią sluzace do innych placówek. Wskutek szkód ucierpiały też pobliska stacja benzynowa jak i równiez sieciowa restauracja.

Koj powiedział w czwartek, że w ciagu trwających sposród Kompanią Węglową negocjacji a mianowicie ukierunkowanych w zapewnienie wykwaterowanym osobom nowych mieszkań – samorząd zaproponował górniczej spółce wypłatę odszkodowań ustalonych o tzw. wskaźnik odtworzenia metra kwadratowego powierzchni mieszkaniowej budynków mieszkaniowych.

Wskaźnik ten wydaje sie byc określany ustawowo – gwoli woj. śląskiego wynosi dzis 3. 369 zł zbyt metr. Powierzchnia mieszkaniowa zdewastowanych w Karbiu budynków to ok. 10 tys. m kw, co dawałoby kwotę niespełna 34 mln zł. Według Koja nie może być mowy o odszkodowania za uszczerbek na zdrowiu za mieszkania o niższej wartości, mającej wynikać np. z ich zużycia. „Gdyby nie ów szkoda, w ogóle nie zaakceptowac byłoby problemu” – powiedział.

Przedstawiciele Kompanii Węglowej w dotychczasowych deklaracjach zaznaczali, że oferowane przez nich odszkodowania za domu nie sięgną wysokości pozwalającej na budowę nowych. Samodzielnie Koj relacjonował w czwartek, że przychodzący do jego w tejze sprawie mieszkańcy mówią na temat ofertach KW rzędu 1, 7 tys. za metr kw.

Kwota 34 mln zł pozwoliłaby miastu na „odtworzenie zasobów mieszkaniowych” po podobnej czynnosci, jaką zastosowano w Bieruniu. Kompania Węglowa, wykupując podtapiane tam często bloki, wybuduje na terenie udostępnionym przez gminę inny dom, gdzie trafią zainteresowane tym poszkodowane bliskich. W Bytomiu nowe konstrukcje za pieniądze Kompanii chciałoby postawić w swoim obszarze miasto a mianowicie znalazłyby się wówczas na projektowanym osiedlu TBS przy dzielnicy Szombierki, przy ul. Karpackiej.

Według Koja, rozmowy z Kompanią w tejze materii nie zaakceptowac są łatwe. Prezydent tłumaczył, że choć nie widać na razie wyraźnych efektów, miastu zależy, by zadbać na temat mieszkańców długoterminowo, nie załatwiając problemu wylacznie doraźnie. „Celem, który chciałbym osiągnąć, to zapewnić każdemu z mieszkańców, którzy przeżyli swój prywatny dramat, tracąc niejednokrotnie dorobek życia, () lokal mieszkalny. Wydaje mi się, że to musi być nieznany lokal” a mianowicie zaakcentował Koj.

Prezydent Bytomia wskazał, że odrzucony w ostatnich dobach przez wojewodę wniosek metropolie o ogłoszenie w związku z sytuacją w Karbiu klęski żywiołowej, był gwoli administracji rządowej sygnałem braku odpowiednich rozwiązań na zdarzenie takich zdarzeń jak kleski spowodowane eksploatacją górniczą.

Koj rozmawiał o tym we wtorek z premierem Donaldem Tuskiem i ministrem Michałem Bonim i wiceministrem SWiA Włodzimierzem Karpińskim. Choć będące następstwem tej gadki szczegóły pomocy dla mieszkańców mają zostać ustalone „za kilka dni”, prezydent już teraz zaakcentował, że „mając pewne przyrzeczenia ze strony www rządu, może zupełnie inaczej spojrzeć na tę katastrofę, niż o ile był zupełnie osamotniony”. „Pan premier dzierzy świadomość cechy tej sytuacji” – dodał Koj.

Dopytywany przez dziennikarzy przyznał, że może metrów. in. chodzić o pomoc finansową rządu dla Bytomia w sytuacji, o ile rozmowy z Kompanią Węglową w sprawie oczekiwanego przez miasto odszkodowania nie przybrały spodziewanego toku.

Pilnie omawianą z przedstawicielami KW kwestią jest obecnie doraźne zapewnienie wykwaterowywanym mieszkańcom barów tymczasowych. Porozumienie w tej sprawie wciaz nie zostało dopięte – być może uda się to po przyszłym tygodniu.

Prezydent Bytomia zaakcentował przy czwartek, że szkody górnicze w Karbiu są problemem nie tylko wraz z względu dzieki uszkodzenia samej konstrukcji budynków, ale też np. przewodów wentylacyjnych jak i równiez kominowych – w obliczu zbliżającego się okresu grzewczego. Przypomniał przy tym, że poprosił prezesa Wyższego Urzędu Górniczego, który niedawno wydał opinię, że bieżąca eksploatacja węgla nie była prowadzona z naruszeniem przepisów, o ponowne dokładne przeanalizowanie kwestii.

Jedno ze spotkań poświęconych sytuacji mieszkańców Karbia odbyło się w czwartek rano u wojewody śląskiego Zygmunta Łukaszczyka. Oprócz Koja uczestniczył w nim metrów. in. wiceprezes Kompanii Węglowej Marek Uszko. Wiceprezes Kompanii powiedział, że „od początku Kompania podejmuje decyzje, żeby naprawić szkodę górniczą i nie uchyla się od odpowiedzialności zbytnio szkodę”. (PAP)

mtb/ ktp/ abr/ gma/

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy