Bliskich bez 500+. Dzwonią, piszą listy, proszą urzędników i nic a mianowicie przegrywają wraz z powolną biurokracją

Bliskich bez 500+. Dzwonią, piszą listy, proszą urzędników i nic a mianowicie przegrywają wraz z powolną biurokracją
27 lipca, 2020
Category: gospodarka

Pani Katarzyna na 500+ czeka… od momentu początku aplikacji. Wychowuje czwórkę dzieci w Polsce, tutaj pracuje, ale mąż dorabia w Niemczech. Złożyła już dwa wnioski o pieniądze sposród programu, jednak żadnych środków nie zobaczyła. – Za chwilę na raz trzeci będziemy składali wniosek na temat świadczenie, zas my ciagle nie mamy wydanej decyzji odnośnie dwóch glównych – opowiada.

– Nie jawi sie byc nam łatwo. Mimo wielokrotnych interwencji przy urzędzie wciaz nic się nie zmieniło. Ciągle wydaje sie nam zapewniane, że już, że lada chwila, że maksymalnie do końca tygodnia wszystko będzie załatwione. Przemija kolejny termin i zero się nie zaakceptowac zmienia. Wojna z urzędnikami wykończyła moja osobe psychicznie i fizycznie – wyjaśnia.

Kobieta Karolina oczekuje od sierpnia ubiegłego roku kalendarzowego. 500+ musi dostawać od 10 miesięcy, ale do tej pory nie dostała ani gorsza. Dlaczego? Bo jej mąż jest mieszkancami obcego kraju i manipuluje za granicą, a dokładnie – w Czechach. – Moja sprawa miała być prosta jak i równiez bezproblemowa. Miała. Do tej pory nie dostałam oraz grosza, natomiast przecież nowy rok szkolny zbliża się dużymi krokami. A pieniążków na owe cele na nieszczescie brak – opowiada.

Kobieta Dorota wyczekuje 9 miesięcy. Standardowa przygoda: mąż operuje w Niemczech, ona w naszym kraju. W ostatnim czasie nie wytrzymała. Postraszyła urzędników prokuraturą, zgłoszeniem skargi na przewlekłość pracy. W takim przypadku padły przyrzeczenia, że postanowienie już wydaje sie byc, środki lada dzień będą. I pieniędzy jak nie było, naprawde nie ma.

Mezczyzna Wojciech nie otrzymuje świadczenia od października 2017 r.. Najpierw pracował w Niemczech, później przy Norwegii, a jego żona w Polsce. I tym pokonali urzędników. Wam nie są w stanie od kilku miesięcy wydać decyzji, czy 500+ rodzinie się należy, lub też nie. Czwórka pociechy czeka w środki.

– Dodzwonić się do urzędników ciężko. Albo zajęte, albo nikt nie zaakceptowac odbiera – opowiada nastepnie Beata sposród Sierpca. Też czeka wraz z rodziną w decyzję. – Mam nadzieję, że poruszycie ziemię i niebo, żeby to wszystko ruszyło do przodu – prosi w wiadomości.

To wylacznie część relacji czytelników, którzy przysłali prośby o interwencję w sprawie 500+. Napisali az do nas zbytnio pośrednictwem na stronie na stronie dziejesie. wp. pl

To nie są jednostkowe przypadki. W takiej sytuacji przy połowie 04 było niemal 90 tys. rodzin – wynika sposród analizy na podstawie danych Ministerstwa Rodziny, Robocie i Strategii Społecznej. Resort w 1 z interpelacji poselskich podał stan w 1 stycznia 2018 roku kalendarzowego – czekało blisko 112 tys. rodzin.

Przez 4 miesiące urzędnikom udało się wydać 25 tys. decyzji. Sukces? W tym tempie potrzebują jeszcze półtora roku, żeby zamknąć kazde obecne kwestii. A przecież będą przybywać nowe obserwacje.

W czymze problem?

Przy weryfikacji, które państwo powinno wypłacać pieniądze i lub przypadkiem inna strona już takich środków nie przekazuje. To detal tak zwanej koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego. W skrócie polega na tym, by jedna rodzina nie zaakceptowac pobierała dwóch świadczeń z tego samego tytułu. Urzędnicy mówią tak: świadczenie wychowawcze w Polsce nie będzie przysługiwać, jeżeli bliskim przysługuje zbytnio granicą świadczenie o podobnym charakterze jak i równiez to „zagranica” powinna płacić.

Zasada jest prosta – pierwszeństwo ma kraj, po którym wykonywana jest posada jednego wraz z rodziców. Innymi slowy, jeśli przykładowo ojciec manipuluje za granicą, a matka zajmuje się dzieckiem w Polsce i nie istnieje pracy, krajem właściwym do wypłacenia świadczenia jest państwo, w którym zatrudniony jest tata.

Miejsce pracy decyduje. Polska jest w takim wypadku państwem innym w kolejności. Ewentualnie wypłaci jedynie suplement dyferencyjny a mianowicie taki, by otrzymywane pieniądze były najwyższe z możliwych. Dodatek przysługuje rodzinie wówczas, kiedy wypłacone wsparcie jest niższe, niż to otrzymywane w Polsce.

Przykład? Kraj Zas wypłaca stu zł, panstwo B – 200 zł. Świadczenie winien wypłacać kraj A, więc kraj B dopłaca od czasu siebie stu zł, aby suma wyniosła maksymalną stawkę z konkretnego z krajów (w naszym wypadku dwiescie zł).

Jeżeli jednak opiekunowie pracują a mianowicie ojciec zbytnio granicą, a matka wraz z dziećmi na terytorium polski – pod uwagę brane jest miejsce zamieszkania dzieci. Za zakupach grupowych przykładzie: jeśli dzieci są w Polsce, to nasze państwo zapewnia wsparcie.

Jak się okazuje, zatwierdzenie zatrudnienia jak i równiez dokumenty dotyczące otrzymywania świadczeń wymagają kilkunastu pism od czasu urzędników. Ministerstwo Rodziny, Roboty i Polityki Społecznej oblicza, że dzieki jedną taką sprawę musi wydać 160 zł. Sluzace do pracy wysłać urzędnika wraz z znajomością języka angielskiego jak i równiez opłacać ewidencje.

W 2017 r. po budżecie państwa zabezpieczono dzieki ten zamiar aż 33, 5 mln zł. „Działania te na nieszczescie również nie zaakceptowac spowodowały istotnego przyspieszenia rozpatrywania spraw w zakresie świadczenia wychowawczego i świadczeń rodzinnych” a mianowicie przyznają klarownie przedstawiciele resortu rodziny, robocie i strategii społecznej.

Obsługujący 500+ od początku posiadali problemy z rodzinami wraz z dwóch krajów. Pod koniec 2016 r. – czyli glównego roku dzialania programu a mianowicie do urzędów trafiło piecdziesiat tys. wniosków od rodzin w takiej sytuacji. W ostatni dzień grudnia statystyka wyglądała nieszczesliwie. Rozpatrzonych było 10 tys., kolejne 40 tys. czekało w kolejce.

Dalej było tylko gorzej. 1 stycznia 2018 r. czekało 120 tys. wniosków. Warto dodać, że połowa nie była nawet tknięta. Urzędnicy zadziałali ledwie po 42 proc. spraw. W wypadku reszty – nie zrealizowali żadnych czynności poza przyjęciem dokumentów.

Po województwie opolskim z 4722 takich rzeczy nie została ruszona żadna. 100 proc. czekało w jakąkolwiek pracę urzędników. Przy województwie lubuskim i zachodniopomorskim niedotknięte papiery stanowiły 85 proc.

Nikła poprawa

Rząd rzucił się więc az do naprawiania sprawy. Zgodnie z ustawą od jednej stycznia 2018 r. rzeczami z zakresu unijnej koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego, do których zalicza się program „Rodzina 500+”, zajmują się wojewodowie – a nie urzędy marszałkowskie. To miało przyspieszyć proces.

„Dzięki zmianie minister rodziny zyskał znacznie większy wpływ w egzekwowanie wydajnej realizacji zadań z zakresu unijnej koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego” – wyjaśniał niedawno Krzysztof Michałkiewicz, wiceminister rodziny, robocie i polityki społecznej po interpelacji sluzace do posłów, którzy otrzymują mnogie skargi od mieszkańców swoich okręgów.

Ale statystyki wskazują, że zupelnie nie jest swietnie. W marcu tego r. urzędy wojewódzkie wydały 5876 decyzji, zas więc o 393 wyborów więcej niż urzędy marszałkowskie w czerwcu 2017 r. Przyśpieszenie to zaledwie szesc, 7 proc. Od początku roku udało się zamknąć 25 tys. z 120 czekających wniosków.

21 maja zapytaliśmy Ministerstwo Rodziny, Pracy i Strategii Społecznej o to, jak chce rozwiązać problem jak i równiez przyśpieszyć upublicznianie decyzji 500+. Odpowiedzi wciaz nie otrzymaliśmy.

Dzierzysz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij naszej firmie przez dziejesie. wp. pl

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy