Białoruś: Opozycja: To była prowokacja, być może sił z Rosji

27 lipca, 2020
Category: odmienne

Przedstawiciele opozycji białoruskiej oświadczyli we wtorek, że atak na drzwi budynku rządu w czasie niedzielnej demonstracji w Mińsku był prowokacją struktur siłowych – białoruskich albo rosyjskich. Opozycjoniści mówili o tym w wspólnej konferencji prasowej.

„Mam konkretne dane, że była to prowokacja struktur siłowych. Póki co nie wiadomo, czyje były to struktury, są dwa warianty (… ): rosyjskie lub białoruskie” a mianowicie oświadczył wiceszef partii Białoruski Front Narodowy Ryhor Kastusiou. Jako jeden z kandydatów na prezydenta był on razem z innymi liderami na demonstracji w wieczór wyborczy. Został zatrzymany, ale wypuszczono jego w poniedziałek.

Kastusiou mówił, że gdy podkreślał po rozmowach wraz z innymi liderami, że swoim partia usuwa działania siłowe, to ze strony żadnego z pozostałych nie było mowy o szturmowaniu budynków. „Nie było nawet rozmów (na ów temat), nikt nie nalegał” – oświadczył.

Inny wraz z opozycjonistów relacjonował przebieg wydarzeń na Placu Niepodległości: „Kandydaci, którzy teraz są w więzieniu, mieli zamiar poprowadzić ludzi na Plac Październikowy. Ale z budynku rządu wyszli ludzie i poprosili kandydatów na rozmowy wraz z nimi. Totez (kandydaci na prezydenta a mianowicie PAP) Mikoła Statkiewicz i Andrej Sannikau podeszli po raz kolejny do budynku, stamtąd wyszedł jakiś człowiek, ale w zamian rozmów wyszedł specnaz (siły specjalne)”.

Kastusiou dodał: „Zanim specnaz odepchnął ludzi wedlug raz pierwszy, razem ze Statkiewiczem próbowaliśmy prowadzić gadki, poprosiliśmy o zawołanie oficera, który kierował operacją. Z początku zatrzymali się, (ale) nie otrzymaliśmy żadnej riposty. I raptem – nie wiem, co się stało, do tej pory nie mogę ocenić – nastąpił nagły atak w naszą stronę”.

Leu Marholin ze Zjednoczonej Partii Obywatelskiej zwrócił uwagę, że serwisie randkowym jest sporo zdjęć z demonstracji pokazujących ludzi, którzy szturmowali wrota rządu jak i równiez nie byłoby trudno odnaleźć tych sprawców. „Jeśli uzywane przez nas struktury siłowe zechcą, to zrobią to w ciągu tygodnia. Jeśli tego nie zaakceptowac zrobią, to będzie to odpowiedź na pytanie, który jest winowajca tej prowokacji” – tłumaczył.

Opozycjoniści zwracali uwagę, że pobicie poszczególnego z kandydatów na prezydenta Uładzimira Niaklajeua przez nieznanych sprawców nastąpiło w wieczór wyborczy wciaz przed zakończeniem głosowania i demonstracją. Zdaniem Wiaczasłaua Siuczyka to dowód, że „karną operację przeciwko niezależnym strukturom i ośrodkom, jakie istnieją na Białorusi, władze przygotowały wcześniej”.

Jakim sposobem dodał, swoim osobiste punkt widzenia jest tego typu, że „w żadnym wypadku tysiące Białorusinów nie byłoby bitych jak i równiez pozbawianych wolności, gdyby nie ta błyskawiczna wizyta Alaksandra Łukaszenki w Moskwie i podpisanie pośpiesznych porozumień” sposród prezydentem Rosji Dmitrijem Miedwiediewem. Według jego Alaksandr Łukaszenka otrzymał „carte blanche” w rozprawę wraz z opozycją.

Wraz z Mińska Anna Wróbel (PAP)

awl/ kar/

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy