26. rocznica zamachu na Jana Pawła II

26. rocznica zamachu na Jana Pawła II
27 lipca, 2020
Category: inne

*W niedzielę, gdy mija 26. rocznica zamachu w Jana Pawła II, mnóstwo obecnych po Rzymie pielgrzymów zatrzymywało się przy umieszczonej przed rokiem na Placu świętego Piotra płycie, upamiętniającej zamach dzieki polskiego papieża w 1981 r. *

W płycie, znajdującej się nieopodal kolumnady i Spiżowej Bramy, wyryto datę zamachu. To właśnie tutaj przez lata widać było ślady krwi papieża.

Na temat rocznicy pamiętają wierni, oddający hołd Janowi Pawłowi II przy swoim grobie przy Grotach Watykańskich.

Gdy 13 maja 1981 roku, kilkanaście minut wedlug godzinie 17. 00 na początku środowej audiencji generalnej papież stojąc w pojezdzie terenowym po raz drugi objeżdżał plac przed bazyliką i pozdrawiał tysiące wiernych, strzały sposród pistoletu oddał do niego z odległości dwóch metrów Turek Mehmet Ali Agca. Jan Paweł II został zraniony przy brzuch, prawy łokieć jak i równiez wskazujący paluch lewej ręki. Rany odniosły także 2 stojące w pobliżu kobiety.

Ciężko rannego papieża zawieziono najpierw na teren Watykanu, pod gmach tamtejszej przychodni. Tam położono go w noszach w miejscu publicznym. Wezwany bezzwłocznie osobisty papieski lekarz doktor Renato Buzzonetti stwierdził, że jego forma z powodu dużej utraty krwi jest bardzo ciężki. Zapadła decyzja o natychmiastowym przewiezieniu Jana Pawła II do kliniki Gemelli, położonej dość daleko od Watykanu. Jechał ambulansem, podarowanym mu przez katolickich medyków, który oglądał dokładnie dzień wcześniej w czasie wizyty przy watykańskim ośrodku medycznym.

Po karetce postac papieża szybciej się pogarszał, stracił przytomność. W swojej ostatniej książce „Pamięć i tożsamość”, wydanej w 2005 r. papież wspominał: „Pamiętam tę drogę do szpitala. Zachowałem wciaz przez przekonany czas świadomość. Miałem poczucie, że przeżyję. Cierpiałem, był powód sluzace do strachu, lecz miałem taką dziwną ufność. Mówiłem sluzace do księdza Stanisława, że wybaczam zamachowcowi. Jak działo się w szpitalu, już nie pamiętam”.

Lekarze, którzy bezzwlocznie przystąpili sluzace do operacji, prowadzili trwającą przeszlo pięć godzinek dramatyczną walkę o życie Jana Pawła II. Przyjęła się przed chwila druga transfuzja. Gdy pierwszą organizm odrzucił, lekarze wraz z szpitala oddawali w pośpiechu swoją posoka. Jednocześnie okazało się, że kula przeszła zaledwie o kilka milimetrów od tętnicy głównej. Operacja zakończyła się po godz 23. 00 i choć według pierwszego komunikatu do niej wynik był pomyślny, istniało bardzo duże ryzyko wystąpienia grożących śmiercią komplikacji pooperacyjnych.

Papież z lekarzami wygrał walkę o życie, zas swe wspaniale ocalenie przypisał Matce Bożej Fatimskiej. Sposród tego też powodu w 2000 r., właśnie trzynascie maja w Fatimie ogłosił swą decyzję o ujawnieniu trzeciej tajemnicy fatimskiej. Po jej ogłoszonej następnie interpretacji mowa wydaje sie byc o strzałach oddanych do papieża.

Zanim kilkoma dniami obecny watykański sekretarz formy kardynał Tarcisio Bertone ujawnił, że tuż po ataku terrorystycznego osobisty papieski sekretarz, dziś kardynał Stanisław Dziwisz, przekonany o tym, że Jan Paweł II nie zaakceptowac przeżyje, postanowił ze współpracownikami przygotować biuletyn o jego śmierci.

23-letni wówczas Mehmet Ali Agca, schwytany przez policję już kilka minutek po ataku terrorystycznego na Placu świętego Piotra, został wczesniej umieszczony po areszcie w policyjnym oddziale do batalii z terroryzmem, a następnie w rzymskim więzieniu Rebibbia. Podczas trwającego 53 dób śledztwa wielokrotnie zmieniał zeznania bądź odmawiał udzielania reakcji, co prowadzących śledztwo utwierdziło w przekonaniu, że wydaje sie nieuleczalnym kłamcą.

Jego przebieg rozpoczął się w Rzymie 20 lipca 1981 r. Na lokalu sądowej terrorysta siedział w kabinie wraz z szkła kuloodpornego, strzeżonej przez kilku karabinierów. Oskarżono go nie tylko na temat próbę zamordowania papieża, lecz również o zranienie dwóch kobiet, stojących w tłumie wiernych dzieki Placu, zabronione posiadanie broni oraz posługiwanie się fałszywymi dokumentami. Zaledwie po 3 dniach sporu, 22 czerwca 1981 r. Agca otrzymał dożywocie, najwyższy możliwy we Włoszech wymiar kary.

27 grudnia 1983 r. odwiedził go po więzieniu Jan Paweł II.

W lipcu 2000 r. Agca został ułaskawiony za posrednictwem prezydenta Włoch Carlo Azeglio Ciampiego, jednak nie odzyskał wolności, gdyż do tej pory w Turcji jest karę więzienia za zabójstwo dziennikarza, które popełnił jeszcze przed zleceniem.

Nieprzerwanie od czasu zamachu włoski wymiar sprawiedliwości – podobnie jak wywiady mnóstwo krajów – prowadził odzyskiwanie, mające ustalić wspólników płatnego tureckiego zabójcy. Dosyć predko – także dzięki zeznaniom samego Agcy – pojawiły się podejrzenia, że w przygotowaniach pomogli mu obywatele bułgarscy. W listopadzie 1982 r. włoska policja zatrzymała pracownika rzymskiego biura bułgarskich linii lotniczych Siergieja Antonowa pod zarzutem współudziału w zamachu na Jana Pawła II. Dwaj inni obwiniani o to samo Bułgarzy – Todor Ajwazow i Żelij Wasiliew – kilkanascie miesięcy wcześniej opuścili Włochy i wrócili do swojego kraju, gdzie byli całkowicie niedostępni gwoli włoskiego wymiaru sprawiedliwości. Co do tak zwanego bułgarskiego śladu ataku terrorystycznego przed sądem w Rzymie stanął przy 1985 roku kalendarzowego tylko Antonow, a Ajwazowi i Wasiliewowi zarzuty postawiono zaocznie. Rok później kazdy zostali z nich oczyszczeni z powodu braku dowodów. Nie zaakceptowac udało się między odmiennymi potwierdzić tezy, że ciężarówka, stojąca trzynascie maja 1981 roku poprzednio
ambasadą Bułgarii po Rzymie, dosłownie cztery metry od polskiej ambasady miała bezpiecznie wywieźć Agcę z Wiecznego Metropolie.

Kolejne wiadomosci, do których docierały zachodnie wywiady oraz prywatne śledztwa, prowadzone zarówno we Włoszech jak i zbytnio granicą, skłoniły wiele osób, poszukujących zarówno z urzędu, jak i sam na sam prawdy na temat mocodawców spisku na życie papieża, sluzace do wyciągnięcia moralu, że rozkaz jego zabicia nadszedł wraz z Moskwy. Jedną z pierwszych przesłanek, przemawiających za taką wersją było ujawnienie uzyskanej przez CIA informacji, że już po roku 1980 ówczesny szef KGB Jurij Andropow kazał podległym osobiscie służbom sprawdzić, „jak można fizycznie zbliżyć się do Jana Pawła II”.

We Włoszech kwestia zamachu w papieża powróciła po tym, jak zimą 2005 r. ukazała się jego ostatnia książka pod tytułem „Pamięć i tożsamość”, zawierająca osobiste refleksje dzieki ten rzecz. To w takim przypadku działająca po parlamencie przy Rzymie naprawde zwana komitet Mitrochina, zajmująca się działalnością służb byłego bloku wschodniego na terenie Włoch, postanowiła po raz kolejny przeanalizować wszystko, co nie ulega kwestii na temat spisku.

Zeznania przed komisją złożył emerytowany sędzia Ferdinando Imposimato, od lat zwolennik teorii na temat „bułgarskim śladzie” spisku a takze tego, że Antonow i wspólnicy byli wykonawcami rozkazu z Moskwy. Protokoły swoich zeznań sędzia Imposimato osobiście przekazał na warszawskim rynku Instytutowi Pamięci Narodowej.

Po przygotowanym raporcie komisja włoskiego parlamentu, kierowana przez senatora Paolo Guzzantiego stwierdziła, że bułgarskie służby specjalne wynajmując płatnego zabójcę Agcę działały na polecenie wywiadu wojskowego GRU, zaś inspiratorem próby zabicia papieża było najwyższe kierownictwo ZSRR. Jednym z największych sukcesów komisji było dotarcie do zdjęcia, na którym widać wyraźnie, że po chwili ataku terrorystycznego Siergiej Antonow był w Placu świętego Piotra, czegoz nie udało się udowodnić podczas procesu prawie dwadzieścia lat wcześniej.

Sylwia Wysocka(PAP)

sw/ ro/

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy